Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Środa 27 lipca 2011

środa, 27 lipca 2011 9:25

 

    

 

           Jestem W Chinach do 4 sierpnia 2011. 

   

               Na blogu  chwilowa przerwa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Czwartek 14 lipca

czwartek, 14 lipca 2011 16:16

Zaczynam kampanię informacyjną.

                  

 

                                POSEŁ INTELIGENTNYCH

    

       

      Kandyduję do Sejmu RP z listy SLD z ostatniego miejsca.  

      Jestem kandydatem ludzi inteligentnych, którzy potrafią przeczytać listę wyborczą do końca.

 

    

           Jestem też kandydatem wszystkich obywateli RP,  nie tylko  "wszystkich Polaków", jak często mawiają w Polsce parlamentarzyści i kandydaci na nich.

     To znaczy, ze jestem kandydatem Polaków - obywateli RP  i też kandydatem polskich Wietnamczyków, Ukraińców, Serbów, Chińczyków, Żydów, Rosjan, Białorusinów, Ormian, Gruzinów, Marokańczyków, Syryjczyków, Niemców, Turków i wielu, wielu innych posiadających obywatelstwo RP.

   Także kandydatem obywateli  nieposiadających polskie obywatelstwo. Bo żaden człowiek nie może być nielegalny.

    

                     Jestem zwolennikiem Polski multikulturowej.

    

        Zaczynam dzisiaj  kampanię informacyjną, przedwyborczą.

     

                  Jeśli interesują Was moje poglądy na interesujący Was temat – napiszcie w komentarzach jaka tematyka Was interesuje.

  

         Napiszę o tym szczerze, jak na katolickiej spowiedzi.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Czwartek 7 lipca 2011

czwartek, 07 lipca 2011 14:16

                  Paragraf  obrażający

  Najłatwiej i najgłośniej można w naszym kraju obrazić prezydenta RP.  Najlepiej zrobić to po pijaku, jak słynny bezdomny Hubert K. lub w Internecie, jak ostatnio twórca strony „ AntyKomor”. Obaj, poza chwilowymi przykrościami ze strony organów ścigania, szybko zyskali mołojecką sławę i aureole bojowników o wolność słowa.

   W Polsce prezydenta RP obraża się łatwo, bo paragraf 2 art.135 kodeksu karnego -  Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczpospolitej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 –nie pozostawia prokuraturze drogi odwrotu. Zawiadomiona o popełnionym przestępstwie prokuratura musi wszcząć postępowanie, nawet w idiotycznie pachnącej sprawie, a niezawisły Sąd zwykle musi „ obrazę” osądzić. Bowiem waga artykułu 135 paragraf 2 kk nie zachęca sądu do oddalania ewentualnego prokuratorskiego oskarżenia.

                        Bezkarnie

  W USA sądy tego nie muszą, bo tam za znieważenie prezydenta zwyczajnie nie karze się. To gwarantuje przyjęta jeszcze w 1791 roku I poprawka do Konstytucji. Mówi ona m.in., że Kongres nie może uchwalić żadnej ustawy ograniczającej swobodę wypowiedzi oraz wolność prasy. W 1964 roku dodatkowo Sąd Najwyższy orzekł, że media mogą być sądzone za znieważenie funkcjonariuszy publicznych tylko wtedy, gdy udowodni się im jedynie działanie w „ faktycznie złej wierze”.

  W Wielkiej Brytanii można już królową znieważać bezkarnie. Potwierdza to wypowiedz Prokuratora Generalnego / Attorney General/ z 2004 wykluczająca prowadzenie jakichkolwiek postępowań karnych dotyczących obrazy królowej. To efekt upowszechniania doktryny praw człowieka, co potwierdza Artykuł 10 Human Rights Act z 1998 roku. Gdyby ktoś jednak koniecznie chciał być skazanym za obrazę królowej musiałby obelgi połączyć z nawoływaniem do nienawiści rasistowskich lub religijnych.

  Obowiązujący w Watykanie kodeks prawa kanonicznego nie przewiduje przestępstwa znieważenia papieża. Ewentualny znieważający mógłby być skazany, gdyby władze tego państwa zażądały zastosowania obowiązującego tam włoskiego kodeksu karnego. Ale od ponad  40 lat takiego wniosku nie było.

  Sankcje za obrazę głowy państwa nie obowiązują już w Republice Korei. Zniesiono je po upadku reżimu wojskowego 1998 roku, po kompromitującym władze procesie dziennikarza skazanego wcześniej za krytykę poglądów prezydenta Kim Dae Junga. Nie karze się za takie przestępstwa na Ukrainie od 2001 roku i w Rosji od 2002 roku. Można za to być w Rosji skazanym za  „ publiczną obrazę władz w czasie w wykonywania przez nich obowiązków służbowych”. Sankcje są niższe: grzywna, praca przymusowa, kolonia karna. Ale od tamtego czasu za obrazę Putina ani Miedwiediewa nikogo jeszcze nie skazano.

Podobnie jest w Chinach. Najnowszy kodeks karny nie zawiera już „ przestępstw kontrrewolucyjnych” – oznaczających kiedyś też obrazę władz najwyższych. Dziś głowa chińskiego państwa traktowana jest jak inni znieważani obywatele. Można za to dostać nawet 3 lata więzienia. Ale od 2000 roku raporty organizacji broniących swobody wypowiedzi w Chinach nie informują o sankcjach za znieważenie prezydenta. Może dlatego, że do Chin powrócił konfucjanizm –  dobrze wychowany człowiek  szefa publicznie nie znieważa.

                           Niekarność

  Prawo niemieckie przewiduje karę, nawet do 5 lat więzienia, za znieważenie prezydenta. Ale tam ściganie ewentualnej obrazy uzależnione jest od zgody prezydenta. Podobnie w Japonii od zgody cesarza. Najstarsi niemieccy prawnicy nie pamiętają takiej zgody, a japońscy przypominają, że wedle panujących od dawna zwyczajów cesarzowi nie wypada jej udzielać. Dodatkowo w 1990 roku  niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że „ nawet poważne ataki na funkcjonariuszy państwowych, w tym satyryczne, mieszczą się w konstytucyjnie chronionej wolności wypowiedzi”. Warto tu przypomnieć, że w naszym porządku prawnym polski prezydent nie może zastopować prokuratorskiego postępowania nawet kiedy nie poczuje się obrażonym.

We Francji istnieje odpowiedzialność karna, ale sankcje są łagodniejsze niż w Polsce. Za obrazę grozi grzywna do 7500 euro lub 6 miesięcy więzienia. Jeśli obraza jest zbiorowa, jak gwałt, kara ulega podwojeniu. W przeciwieństwie do gwałtów, w praktyce sankcje za obrazę prezydenta pozostają we Francji papierowymi.

Podobnie jest w Hiszpanii, we Włoszech, w krajach skandynawskich i w Uzbekistanie. Obraza głowy państwa zagrożona jest też więzieniem, nawet do lat pięciu. Ale wszędzie tam od przynajmniej dwudziestu lat nikt za taki czyn nie został skazany. W większości tych krajów od dawna nie było tam za takie przestępstwo procesów sądowych. W Danii ostatni zanotowano w 1930 roku .

                       Karalność

   Za obrazę głowy państwa karze się nadal na Białorusi, Tadżykistanie i Kazachstanie. Najlżej w Kazachstanie, bo tam władze nakładają grzywny w wysokości kilkuset euro, co bywa bardziej dotkliwe od więzienia. W Turkmenistanie od 2002 roku każde znieważenie głowy państwa równoznaczne jest ze zdradą stanu, czyli dożywotnim więzieniem. Ilu za taką zdradę skazano – nie wiadomo. Kraj ten nie upowszechnia takich danych.

Nie kryje się z tym Tajlandia gdzie wpisano do Konstytucji ochronę czci Domu Panującego. W tajskim kodeksie karnym wpisano aż dziesięć typów zniewag i odpowiednią drabinę sankcji za nie. W kwietniu 2006 roku skazano dziennikarza gazety „ Fah Diew Kan” za publikacje jedynie wywiadu z osobą wypowiadającymi się o władcy obraźliwie. W Tajlandii istnieje cenzura prewencyjna, widać wtedy musiała zaspać. Nie zaspała w przypadku filmu „ Anna i król „ z  Jodie Foster, bo Tajlandzka Rada d/s Filmów  uznała, że scenariusz znieważa króla Mongkuta panującego w XIV wieku. I nie dopuściła do jego projekcji .

                         Bezmyślność

  W III RP kierując się kodeksem karnym z 1997 roku próbowano  karać za zniewagi wobec prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego. Wydarzenia, podejrzenia, oskarżenia i postępowania sądowe zyskiwały rozgłos, ale żaden z oskarżonych wyroku w więzieniu nie odsiedział.

W październiku 2006 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że przestępstwem ściganym przez prokuraturę może być jedynie znieważenie funkcjonariusza państwowego w trakcie pełnienia przez niego czynności służbowych.  Warto dodać, że wedle obowiązującego w RP prawa każdy funkcjonariusz publiczny RP i nawet „ osoba do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem  obowiązków służbowych” podlegają ochronie przed znieważeniem. Art.226 paragraf 1 kodeksu karnego przewiduje za to sankcje w wysokości : grzywny karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do roku. Ograniczenia sankcji do grzywny proponował niedawno minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski w rządzie Donalda Tuska. Jego następcy, partyjni działacze PO, już nie.

  Prezydent RP jest formalnie najważniejszym z funkcjonariuszy publicznych w naszym kraju, choć największego zakresu władzy nie ma. Nietrudno dziś zauważyć, że chroniący urząd prezydenta przed obrazami paragraf 2 art.135 kodeksu karnego nie spełnia swego zadania. Nie chroni faktycznie powagi głowy państwa. Zmusza jedynie prokuraturę i sądy do marnowania czasu i pieniędzy na analizę występków hałaśliwych pijaczków albo żądnych sławy drugorzędnych politycznych aktywistów. Do wysyłania listów gończych za bezdomnymi – oskarżonymi, jak to było w przypadku Huberta H. Nalotów na  twórców wulgarnych stron internetowych. Albo, jak w przypadku Lecha Wałęsy określającego prezydenta Lech Kaczyńskiego mianem „ durnia”, do zajmowaniem się wypowiedziami mieszcząca się w obecnych normach politycznej polemiki. Granicę obrazy prezydenta RP stale naruszają blogujący politycy, jak choćby niedawno Janusz Palikot. Ale ich zwykle chronią parlamentarne immunitety i cenzurujący prewencyjnie ich blogi prawnicy.

   W 2007 roku, kiedy byłem posłem RP, złożyłem do laski marszałka Sejmu RP, popierany przez SLD,  projekt ustawy  uchylający paragraf 2 art.135. I w marszałkowskiej zamrażarce pozostał. Nie wzbudził on entuzjazmu posłów rządzącego wówczas PiS ani PO marzącej wtedy o prezydenturze Donalda Tuska. W tej kadencji Sejmu było podobnie. Zapowiadający wiosną 2009 podobny pomysł Janusz Palikot szybko nabrał wody w usta widząc szansę na prezydenturę swojego ówczesnego partyjnego kolegi. Jeśli jesienią znów będę posłem – to znowu złożę już gotowy, nadal aktualny projekt usunięcia z kodeksu karnego nieskutecznego, kompromitującego nas wszystkich paragrafu 2 artykułu  135.

   Nie może być w nowoczesnym kodeksie karnym paragraf jawnie obrażający powagę urzędu prezydenta RP, zasadę wolności słowa, zdrowy rozsądek, czyli ideę i zasady państwa prawa.

  

PS. W wspomnianym projekcie nowelizacji kodeksu karnego wnosiłem też o uchylenie  paragrafów 3 i 4 art.136. Tam trzy lata więzienia grożą za obrazę głowy obcego państwa. Gdyby polscy miłośnicy  prezydentów Aleksandra Łukaszenki, Kim Dong Il- a , kiedyś prezydenta Władimira Putina byli bardziej aktywni to mogliby nasłać prokuraturę na liczne polskie krytyczne media. Jedynym do tej pory skazanym z tych paragrafów jest redaktor Jerzy Urban. Za obrazę głowy państwa watykańskiego papieża Jana Pawła II w felietonie  zamieszczonym w  satyrycznym tygodniku „ Nie”.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 711  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262711

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl