Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Czwartek 1 lipca 2011

czwartek, 30 czerwca 2011 11:35

Moje porażająco słuszne poglądy na wszystko.

 

 

    Rosja nie zniosła embarga na polskie warzywa, pomimo brukselskich zapowiedzi. Rosyjskie embargo jest irracjonalne, godzi w interesy rosyjskich konsumentów. Być może wynika ono z korupcyjnych interesów rosyjskich służb weterynaryjnych i innych. Paradoksalnie obecna polityka Rosji sprzyja w Polsce aktualnie najbardziej antyrosyjskiemu ugrupowaniu, czyli PiS - owi. Definiującego Rosję jako odwiecznego i niezmiennego wroga Polski. Kwestionuje też prorosyjska politykę PO, PSL i opozycyjnego SLD. Gdyby minister Sikorski był poważny i skuteczny, to bombardowałby notami protestacyjnymi Moskwę. Ale pan minister zajęty jest kampanią wyborczą PO i prezydencją UE. Też traktowaną przez niego jako kampania wyborcza.

 

   Pan premier Tusk wysłuchał miesiącami słane prośby opozycji parlamentarnej o rządową informację o priorytetach polskiej prezydencji w UE. Mówił kwieciście, niekonkretnie, apelował do opozycji o wsparcie. Premier znowu dowiódł , że szybko biega, ale wolno rządzi, podejmuje decyzje. Wsparcie ze strony opozycji wiąże się z współodpowiedzialnością. Ta byłaby naturalna, gdyby pan biegacz wcześniej zaproponował opozycji współpracę przy ustalaniu celów polskiej prezydencji, albo przynajmniej oficjalnie informował o jej priorytetach. Teraz, czyli na dwa dni przed rozpoczęciem prezydencji,  pokazał opozycji wypisany weksel i zażądał jego podżyrowania.

I zapomniał pan premier, że nie zdążył do tej pory podpisać deklaracji akceptującej symbole Unii Europejskiej olewając tym symbolicznie naszą pełną integrację z UE. Nie podpisał też  Karty Praw Podstawowych UE  czym zmniejszył zakres praw i wolności obywateli RP.

 

Oczywiście PiS zjechał propozycje premiera i już wiadomo, że partia braci Kaczyńskich wykorzysta każda porażkę prezydencji w swej kampanii wyborczej. SLD deklaruje zawieszenie broni na polu prezydencji.

 

  Jutro prezydencja – nie będę dziś krytykował jej priorytetów. Obiecuję, że do Partnerstwa Wschodniego wrócę niebawem. Boję się, że szumnie zapowiadany na październik szczyt Partnerstwa Wschodniego skończy się balonem propagandowym, albo co grosza, spotkaniem drugiego rzędu politycznego krajów Partnerstwa.

 

  A teraz dwie zagadki .

 

x/ Co to jest  „ Autostrada przejezdna „  ?

 

 

    X/ Ile w Polsce kosztuje droga do raju jeśli korzystamy z usług polskiego Kościoła kat.?   

 

   


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Wtorek 28 czerwca.

wtorek, 28 czerwca 2011 13:58

Moje porażająco słuszne poglądy na wszystko.

 

 

   Ojciec chrzestny dyrektor Tadeusz Rydzyk miał prawo wypowiedzieć swoje ohydne, postendeckie poglądy w euro parlamencie w Brukseli. Jak każdy obywatel. Dlatego dziwię się całej tej medialnej wrzawie. Każdy parlament jest miejscem wypowiadania poglądów, nawet tych kosmicznych i skrajnych. Poza tym ojciec chrzestny Rydzyk nie szkalował naszego kraju za granicą, na co się oburzył pan minister Radek Sikorski. Jesteśmy od paru lat w Unii Europejskiej, w strefie szengeńskiej, zatem porzucimy kompleksy i czujmy się w naszej Unii Europejskiej jak u siebie, jak w Polsce.

Ojca chrzestnego Rydzyka należało ukarać wcześniej. Za podejrzane zbiórki pieniężne, za łamanie ustawy o radiofonii i telewizji. Ale to powinny uczynić sądy i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, zgodnie z obowiązującym prawem. Donos ministra Sikorskiego do papieża B-16 nie będzie tam skuteczny. Dobry skutek donosu to sygnał od obecnie rządzących – ojciec chrzestny Rydzyk nie ma już parasola ochronnego aktualnie rządzących. Zatem potencjalni krytycy Ojca chrzestnego Rydzyka – nie lękajcie się ! Prawda was wyzwoli!

Ojca chrzestnego chroni jego katolicka „ krysza”  - biskupi polskiego Kościoła kat. Ci ostatnio poparli ortodoksyjny projekt ustawy zakazującej każdej aborcji. Nawet kiedy ciąża pochodzi z gwałtu lub gdy zygota jest obarczona wadami genetycznymi. Kościół kat. w Polsce narzucił wiernym owieczkom niezgodną z naukami Jezusa Chrystusa sakralizację zarodka. Biskupi i ich prawicowi klakierzy zredukowali kobietę do narządu rodnego. Interesuje ich jedynie płodność kobiet, a nie to co dalej dzieje się z dziećmi poczętymi i narodzonymi. Cała prawicowa polityka prorodzinna symbolizowana przez „ becikowe”  to zapłata kobiecie za urodzenie dziecka. Potem niech sobie mamusia już radzi sama. Jeśli dziecko jest niepełnosprawne, to pomoc prawicowego, katolickiego państwa w pielęgnacji, wychowanie takiego  dziecka  jest minimalna. Funkcjonariuszy kościoła kat. narodzone dzieci interesują potem tylko kiedy idą do pierwszej komunii – znowu, jak przy chrzcie, można na nich zarobić.       

 

  

 

    Chińczycy zostali odparci – radują się krajowe media i głupi krajowi politycy. Przy kontrakcie na autostradę z firma COVEC popełniono błędy po obu stronach. Chińczycy myśleli że wygrają niską ceną, którą w trakcie budowy podniosą przypierając Polaków do muru. Polacy na chińską niską cenę odpowiedzieli zmową cenową polskich podwykonawców. Chińczycy zaufali swemu sprytowi i sztuce negocjacji. Polacy postawili na honor, wartość u nas bezcenną. Obie strony przegrały. Ale która więcej?

W efekcie my mamy honor pogromców chińskiego ekonomicznego  smoka. Za ten honor rządzącego ministra Grabarczyka z PO polscy podatnicy będą płacili latami. Następcy Chińczyków zbudują sporne odcinki autostrady, ale już zażądali sobie dwa razy więcej niż Chińczycy. Więcej niż Chińczycy żądali w  ostatniej fazie negocjacji. Zbudują rzecz jasna już po "Euro -2012".

Po Europie właśnie podróżuje chiński premier Wen. W Wielkiej Brytanii podpisał kontrakty na 1,4 mld euro, na Węgrzech obiecał miliard euro pomocy. Polskę omija , bo pan premier Donald Tusk kierując się honorem z wielkim medialnym hukiem ogłosił swój bojkot pekińskiej Olimpiady, bo honor nakazywał mu poprzeć Wolny Tybet. Zbojkotował choć zaproszenia na Olimpiadę nie dostał. I tak to my mamy honor, a oni miliardy euro.      

 

    

 

   NATO dowiodło, że nie ma sił by obalić jednego libijskiego dyktatora. Okazuje się, ze nie stać całe NATO na dalszą, kosztowną wojnę. Jeden inteligentny pocisk rakietowy wart jest milion euro. Więcej niż inteligentny człowiek – cywil. Mamy w naszej Europie kryzys gospodarczy i nie stać nas na luksus praw człowieka w sąsiedniej Afryce ?  

 

  

 

   Raport o katastrofie smoleńskiej napisany krajowymi rękami będzie. Rewelacji nie będzie. Już jest kolejna awantura o pomnik ku czci ofiar. Ogłaszam bez dodatkowego pytania. Jestem za pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie. W formie parku, co proponowali radni SLD. Albo szkoły, żłobka, przedszkola. Znałem wielu z zabitych w katastrofie. Na pewno woleliby szkołę niż kolejny monument – tradycyjną toaletę dla warszawskich gołębi.

 

 

 

   Każdy długi weekend w naszym kraju kończy się stratami ludzkimi większymi niż nasza interwencja w Afganistanie, Iraku. Większymi niż w stanie wojennym, krwawych protestów społecznych w PRL i II RP. I to jest nasz prawdziwy problem. Niestety rządząca PO zajmuje się prywatną wojną z PiS i na rozwiązywanie prawdziwych problemów nie ma już czasu.  

 

 

 

   Dlaczego kandyduję z listy SLD – pytają mnie ortodoksyjni lewicowcy i antyklerykałowie. Bo SLD jest obecnie jedyną realną, w miarę skuteczną partią lewicową. Nie jest jeszcze doskonałą, ale wartą wzmocnienia. I kandyduję też by wzmocnić lewicę w Sojuszu.

Propozycje by stworzyć sojusz wyborczy Palikota  z odpryskami Racji uważam za szlachetne, ale nierealne, nieskuteczne. Poza tym Janusz Palikot  jest antyklerykałem, ale nie jest lewicowcem. Lider lewicy nie ukrywałby swego majątku w rajach podatkowych, tylko wpierał podatkami najuboższych.     


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Flaczki

niedziela, 19 czerwca 2011 15:25

     

      

         Raport Ryszarda Kalisza kończący prace sejmowej komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy można różnie odczytywać. Poza oczywistą, literalnie zapisaną treścią jest on  też jednoznacznym zaprzeczeniem sączonej przez liderów Platformy Obywatelskiej i  proPlatformiarskie media wizji powyborczej koalicji SLD- PiS.  Po raporcie Kalisza, po wnioskach o Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry tylko zapiekli Tuskowcy  wyobrażają sobie jeszcze koalicję SLD-PiS. 

Zatem Wyborcy lewicowi ! Nie lękajcie się, że głosując na SLD wspieracie pośrednio PiSuarów.  SLD to jedyne wyjście z idiotycznej wojny PO – PiS.

 

 

    Szesnastu biednych Murzynków przywiózł z tunezyjskiej niewoli pan minister Radek Sikorski. Przywiózł do Polski, bo choć to czarnuchy, to jednak każdy z nich chrześcijaninem jest. Każdy poprzysiągł, że kocha papieża - Polaka SB JP-2 i dlatego już zasłużyli oni na polski raj.

Murzynkom  muzułmanom , wyznania mojżeszowego, ateistom i wyznawcom innych wrażych religii wstępu do kraju naszego pan minister odmówił.  Dowodząc, że poza deklaracjami nie jest on chrześcijaninem, bo niewiele z chrześcijaństwa rozumie.

Jako chrześcijański ateista protestuję przeciwko takiemu religijnemu rasizmowi.   

 

 

    Senat odrzucił, a Sejm zamierza odrzucić sprawozdanie Krajowej  Rady Radiofonii i Telewizji.  Jeśli tak samo uczyni pan prezydent Komorowski to będziemy mieć nowy skład Rady. Za jakieś 230 tysięcy złotych, bo tyle kosztuje taka operacja. Dziwiącym się po co całe to zamieszanie  skoro władze TVP SA zostały już wybrane na czteroletnią kadencję  - wyjaśniam.

Nowy skład Rady, czyli tylko ludzie związani z PO, PSL i prezydentem może ułatwić skupionym wokół premiera Tuska zwolennikom likwidacji mediów publicznych realizację tego postulatu.  Po wygranych przez PO wyborach publiczna telewizja i radio zostaną uroczyście sprzedane.  Dla dobra Polski -  tak powie się inteligentom nadal gremialnie głosującym na antyinteligencką PO.

 

    Pamiętacie ?  Było to niedawno. Pan premier Tusk podpisał ku radości środowisk kulturalnych „ Pakt dla kultury” zobowiązując się zapewnić  aż 1 procent corocznego deficytu budżetowego na cele kulturalne.  Zobowiązał się rzecz jasna bez precyzyjnego określenia czasu kiedy to nastąpi.

Przy okazji zobowiązał się wtedy, że nie zlikwiduje Polskiego Instytutu Wydawniczego. Wydawnictwa nie tylko niezwykle zasłużonego dla polskiej kultury, ale też użytecznego. Po spłacie jego dawnych długów / 7 milionów złotych/ PIW mógłby wydawać książki niezbędne dla polskich bibliotek, kanon lektur dla szkół itp.  Ale  już nie będzie, bo pomimo publicznych obietnic premiera Tuska wydawnictwo poszło do likwidacji.

Po co biblioteki, książki, wystarcza „ Orliki”. Niech lepiej naród sobie  pobiega i pokopie piłeczkę.    

 

 

   SLD i Partia Zielonych zaproponowała referendum w sprawie budowy elektrowni atomowych w Polsce. Politycy innych partii i najważniejsze media propozycję olały. Nie wypada w czasie kampanii wyborczych rozmawiać o tak fundamentalnych i ważnych sprawach.  W czasie kampanii „ ciemny lud” ma być zaabsorbowany losami Kluzik- Rostkowskiej, tanimi biletami ministra Arłukowicza i straszony ewentualnym powrotem PiS –u do władzy.

 

 

    Słusznie i solidarnie obiecaliśmy pomoc dla zdołowanej kredytami Grecji. Pomoc symboliczną, bo 250 milionów euro. Nie będzie za to pomocy ze strony rządu dla krajowych kredytodawców zadłużonych we frankach szwajcarskich.  Szkoda, bo rząd ma tu możliwości. Ale jak widać deklaracja premiera, że „ nie będzie klękał przed bankierami”  jak zwykle u premiera Tuska okazała się obietnicą bez pokrycia.

Przy okazji kredyt we frankach szwajcarskich to gorzka lekcja realnej ekonomii dla wielu krajowców.  Moi znajomi, zwykle ci ze środowisk medialnych, artystycznych, pracowników korporacji brali te kredyty wabieni syrenim śpiewem przebiegłych sprzedawców bankowych. Brali wbrew podstawowej ekonomicznej logice, w czasach niskiego kursu franka do złotego, wierząc, że tak będzie na wieki wieków amen.  Biorąc kredyty na 30 lat !!!  Logika mówi, że taki kredyt bierze się przy wysokim kursie franka, bo wtedy każdy spadek kursu to miła ulga. Ale wiara w nowy, jedynie słuszny ustrój podziała jak opium.

 

     Dyskutowano intensywnie o problemach pierwszeństwa na listach wyborczych. Wybitni politycy zachowywali się jak obrażone dzieci deklarując w mediach, że nie wystartują w wyborach do Sejmu RP jeśli matka – Partia  będzie im macochą, czyli nie da im jedynki na liście wyborczej.  Dziwię się temu, bo skoro się jest wybitnym, to można być wybranym z każdej pozycji na liście. 

Ja ponownie będę kandydował z ostatniego miejsca listy SLD w okręgu nr 19 , czyli w mieście Warszawa.  Mogą na mnie głosować wszyscy zameldowani w Warszawie, chętni z innych miast jeśli zechcą pobrać odpowiedni dokument i wpaść do stolicy w dniu wyborów oraz OBYWATELE POLSCY ZAMIESZKALI ZA GRANICĄ .

 Jestem posłem ludzi inteligentnych i takich do głosowania na mnie zachęcam.

Mój program wyborczy znajdziecie niebawem na tym blogu, na mojej stronie piotrgadzinowski.pl i  innych miejscach w Internecie.        

 

 

 

   Zapraszam inteligentnych 20 i 21 czerwca w godzinach 13.30-15.30 do sali kinowej warszawskiego Muzeum Etnograficznego na prezentację pierwszej książki polsko-wietnamskiej i na  dziecięce warsztaty wietnamsko-polskie.

Książka „ Roża w ryżu „  wydana przez Stowarzyszenie z Siedzibą w Warszawie to antologia polskich i wietnamskich łamańców  językowych, takich „ Chrząszczy brzmiących w trzcinie”.

Książka jest bezpłatna, dostępna patrz. http:// ryż w warszawie.org.pl

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 704  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262704

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl