Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Cuda, cuda ogłaszają

piątek, 29 maja 2009 7:19

   Choć kres kampanii do Parlamentu Europejskiego widać już, to czas jeszcze, by Wyborców przestrzec. Przed kandydatami cuda, cuda ogłaszającymi.

Złote Rybki to pierwsza, najliczniejsza grupa kampanijnych czarodziejów. Na przedwyborczych spotkaniach, zwłaszcza tych kameralnych, obiecują z Brukseli budować mosty, kładki dla pieszych, szpitale , asfalt kłaść. Nie informują, że posłowie Parlamentu Europejskiego tego nie mogą. Bo to jest w kompetencji radnych, samorządów. Że euro posłowie mogą pomóc uzyskać fundusze dla kraju lub jego regionu, nie na konkretne inwestycje. Ale zawsze taka rybeńka może liczyć, że „ciemny lud „ obietnice kupi i na rybki zagłosuje. A potem lud oszusta wyborczego przez 5 lat nie zobaczy.

Dobrzy Wujkowie to gatunek Złotych Rybek. Ci składają obietnice indywidualnie. Jeden z kandydatów  z Warszawy pytany przez telewizyjną dziennikarkę o to co dobrego zrobi dla polskich studentów, odparł, że zatrudni pięciu studentów w swoim biurze poselskim. Z uczelni, gdzie właśnie debatował. Podczas kolejnej debaty w następnej uczelni obietnicę podtrzymał. Tyle, że wtedy beneficjentami zostali studenci tej następnej uczelni. Nie informował, że gdyby był skutecznym euro posłem, to mógłby wpłynąć na zwiększenie  funduszy stypendialnych dla wszystkich polskich studentów. Ale wtedy nie byłby pozyskującym naiwne głosy Dobrym Wujkiem. Podobni Wujkowie obiecują załatwić pracę stoczniowcom, kolejarzom, szwaczkom.

Obrońcy Wiary. Ci idą do Parlamentu Europejskiego, by ocalić katolicyzm w Polsce. Nie zauważają, że najwięcej dla ocalenia katolicyzmu można zrobić chodząc do kościoła. Bliżej, taniej, naprawdę skuteczniej. Parlament świątynią nie jest.

Jedyni Reprezentanci Polski. To ekipa Platformy Obywatelskiej. Z listy wyborczej tak pojemnej, że mieszczącej byłą komuszkę Danutę Hubner z byłej PZPR i Mariana Krzaklewskiego radykalnego anykomucha. Platformiarze przekonują, że tylko oni właściwie reprezentują całą Polskę i są zaporą dla antypolskiego PiS. O istnieniu innych konkurujących ugrupowań  jak np. SLD, PSL taktycznie nie wspominają. A nuż „ ciemny lud", czyli Wyborcy nie dowiedzą się.

Szantażyści polityczni . To też Platformiarze. Szantażują potencjalnych Wyborców, że jeśli nie zagłosują oni na listę PO, to Polska nie będzie miała przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Bo ktoś, ponoć zdecydował już,  jeszcze przed wyborami, że zostanie nim niewybrany jeszcze Jerzy Buzek. Ciekawy sposób rozumienia demokracji.

PO oszukuje też społeczeństwo, że tylko PO będzie w Parlamencie Europejskim skuteczna, bo należy tam do największej frakcji politycznej. Nie upowszechnia informacji, że w tej samej frakcji jest też PSL. Że drugą z największych frakcji to socjaliści do której należy SLD, Unia Pracy. I mogą w niej być też  kandydaci z SdPl.

Cepelia Wyborcza. W Parlamencie Europejskim rzeczywiście liczą się największe ugrupowania polityczne. Aby do nich należeć, być tam skutecznymi, należy mieć programy wyborcze tożsame z tymi międzynarodowymi frakcjami. Tak uczyniła koalicja SLD - UP, która za podstawę swego programu wyborczego przyjęła Manifest Europejskiej Partii Socjalistów.  Za przyjęcie owego Manifestu zostałem niedawno skrytykowany przez lidera PdP posła Dariusza Rosatiego, który zarzucił nam brak oryginalności, brak własnego programu. Tłumaczyłem, że Manifest jest horyzontem , programem na lata. A każdy z nas coś swojego do bieżącej pracy parlamentarnej wniesie. Zaś  „ własne „ rękodzieło  PdP nie ma znaczenia. Bo jeśli profesor Rosatii zostanie wybrany i wstąpi do naszej frakcji PES, jak deklaruje w tej kampanii, to będzie w Europarlamencie musiał realizować Manifest PES. Czyli nasz SLDowski program.
    Albo znaleźć się na nieskutecznym marginesie Parlamentu Europejskiego, tam gdzie jest miejsce dla reprezentantów takiego lokalnego rękodzieła.
  PS. Ponieważ mamy kampanię wyborczą, to w komentarzach do moich wpisów pojawiają się obrażające mnie kłamstwa, anonimowe rzecz jasna. Nie będę  na nie odpowiadał, bo to tylko podnieca tych oszczerców. Na mojej stronie internetowej piotrgadzinowski.pl są zapowiedzi moich publicznych spotkań. Wszystkich chętnych do polemik ze mną, stawiania mi nieanonimowych zarzutów - zapraszam.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Głosowanie za granicą

środa, 27 maja 2009 10:44
Jeśli 
w dniu wyborów do Parlamentu Europejskiego przebywasz  z granicą i chcesz głosować na kandydatów z Polski 
 to
 możesz wystąpić o dopisanie do spisu wyborców na podstawie zgłoszenia, którego możesz dokonać pisemnie , telefonicznie, telegraficznie lub felefaksem.   Zgłoszenie powinno zawierać: nazwisko i imiona, imię ojca, datę urodzenia oraz Twoje miejsce pobytu, a  także  numer twojego, ważnego polskiego paszportu lub dowodu osobistego oraz miejsce i datę jego wydania. Dopisania do spisu wyborców sporządza właściwy terytorialnie konsul.  Zgłoszenia można dokonać najpóźniej w piątym dniu przed dniem głosowania, czyli do 2 czerwca  2009.  Przydatny link do Ministerstwa Spraw Zagranicznych , gdzie znajdziesz  dane teleadresowe polskich konsulatów :   
                 http:// www.msz.pl   
                    /Adresy,polskich,placówek,zagranicznych,1803,html
 Za granicą RP głosujesz na podstawie swojego paszportu lub, w krajach Unii Europejskiej, na podstawie dowodu osobistego.
   I wtedy Szanowny Wyborco możesz zagłosować na mnie. Lista SLD-UP. Piotr Gadzinowski. Ostatnie miejsce na liście.
 Ostatni na liście - pierwszy do pracy !

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Niepełna Europa .

środa, 20 maja 2009 16:32

   Raz w życiu zgadzałem się na pierwszej stronie tygodnika „ Nie" z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Było to 28 lutego 2008 roku. Wtedy chwaliłem go za studzenie zapałów ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego do natychmiastowego uznania „ niepodległości" Kosowa. Pan minister postawił na swoim i Polska , w owczym pędzie za amerykańskim Wielkim Bratem , fikcję niepodległości Kosowa uznała.

  Na Kosowie byłem w 2003 roku. Jako delegat Rady Europy zostałem obserwatorem poprawności wyborów samorządowych na Kosowie. Obserwowałem je w rejonie Kosowskiej Mitrowicy- miasta serbsko-albańskiego, gdzie jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy Kosowa. Serbowie zbojkotowali wtedy te wybory. Pamiętam niedaleką serbską, bojkotującą solidarnie wieś Świniary. Rok później, w czasie  sprowokowanych przez albańską większość rozruchów, cała wieś została spalona.

  Mandat obserwatora Rady Europy otwierał wszystkie drzwi. Miałem okazje do rozmów z ówczesnymi liderami Albańczyków : Hashimem Thacim, Ramushem Haradinajim i nieżyjącym już Ibrahimem Rugową. Także liderem kosowskich Serbów Olivierem Iwanowiczem. Liderów albańskich pytałem o ekonomiczne podstawy suwerennego bytu Kosowa. Nie uzyskałem żadnej realnej odpowiedzi.

Dziś Kosowo nadal jest bałkańskim centrum handlu narkotykami, kobietami, kradzionym towarem. Taki to pożytek z tej „ niepodległości „.

  W Belgradzie pierwszy raz byłem w maju 1999 roku. W czasie NATOwskich bombardowań. Jechaliśmy w delegacji SLD pod przewodem Izy Sierakowskiej, aby zaprotestować przeciwko takim, militarnym sposobom rozwiązywania konfliktu serbsko-albańskiego. Deklarując, że wcześniejszych czystek etnicznych dokonywanych przez Serbów na Albańczykach też nie popieramy. Co delegacja udowodniła późniejszą obecnością w obozie dla albańskich uchodźców w Macedonii. Wtedy widziałem Serbów wojną zjednoczonych, pełnych optymizmu. Rok później widziałem stan pokoju, ale też nastroje degradacji, beznadziei. Karłowacenia kwitnącej kiedyś Jugosławii. Dostrzegałem to także w czasie licznych, późniejszych podróży na Bałkany. Nie tylko w Serbii, także Macedonii, Czarnogórze. Jedynie Chorwacja odżyła jako turystyczne zagłębie jednoczącej się Europy.

  Tylko patrząc na mapę Europy nie sposób nie dostrzec, że bez tego regionu Unia Europejska jest niepełna .Kaleka. Tylko sumując ludność pozostających poza UE byłych republik jugosłowiańskich i Albanii uzyskamy populację niewiele większą od tej z niedawno przyjętej Rumunii. A przecież te nieobecne jeszcze w UE kraje pod względem swego rozwoju Rumunii, czy Bułgarii nie ustępują.

 Akcesja Bałkanów zależy przede wszystkim od woli bogatej , starej Unii. Tej „ pierwszej prędkości „. Krajów, które wola przyznać kosowskiej Prisztinie  fikcyjną „ niepodległość" , a nie prawa członka Unii. Europejskiej rodziny.

 A przecież tylko przyjęcie tych krajów do UE  daje jedyną, realną szansę rozwiązania etnicznych konfliktów tego regionu. I ich modernizacji.

PS. Mało brakowało, a belgradzka, wojenna wyprawa byłaby ostatnią. W 2006 roku umierający Zoran Nowakowicz , były wiceminister spraw zagranicznych Serbii i ambasador Serbii i Czarnogóry w Polsce, opowiedział mi, że jadąc wtedy w zaciemnionym samochodzie omal nie zostaliśmy trafieni amerykańską, „ inteligentną" rakietą. Walnęła ok. 100 metrów za nami, w skarpę na przyczółku mostowym. Zawahała się czując obywateli kraju świeżo do NATO przyjętego ?
 PS.Zapraszam na moją strone internetowa piotrgadzinowski.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 741  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262741

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl