Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Praca za seks w IPN

czwartek, 30 kwietnia 2009 9:29

  Kobiety zalotne i doświadczone w zalotach twierdzą, że faceci kupują sobie  samochód, aby przedłużyć sobie penisa. By zaimponować kobietom. To działa na tak zwane  „ blachary „. Inni wabią naiwne dziewice kolekcją motyli, debatą o Kierkegaardzie, źli i podstępni uzależniają je wpierw od  narkotyku, a potem  wykorzystują seksualnie.

 Jeśli wierzyć profesorowi Krzysztofowi Hejke - wykładowcy akademickiemu i niedawnemu dyrektorowi artystycznemu „ Gazety Polskiej „ prezes IPN Janusz Kurtyka  uzależnił i wykorzystał  seksualnie jego małżonkę. Aktualną  z-cę redaktora naczelnego „ Gazety Polskiej „ red. Katarzynę Hejke.  Prezes IPN Kurtyka miał dostarczać jej to, o czym marzy każdy dziennikarz śledczy - kwity z tajnymi materiałami. Za seks. Dzięki wieloletniemu trudowi tysięcy funkcjonariuszy byłej SB redaktor Hejke czerpała radość z mołojeckiej sławy i uznania jakie zdobywała po kolejnej serii artykułów demaskujących wrogów politycznych. A prezes Kurtyka  spasiony mieniem poSBeckim  czerpał satysfakcję ze związku z kobietą wielkiej urody uzależnionej od SBckich teczek. Rozbijając przy okazji małżeństwo profesora Hejke.  Ale to u polskich, zdeklarowanych katolików jak widać działanie etyczne i uważane za normalne.

   Rzecz z magla i nie byłaby warta uwagi, gdyby nie pozycja państwowa prezesa Janusza Kurtyki. Profesor Hejke sugeruje, jak w Warszawie gadają, że posiada rachunki hotelowe, dowodzące romansu prezesa IPN, rachunki opłacane z funduszu delegacyjnego Instytutu Pamięci Narodowej. Warto sprawdzić na co przeznaczano w IPN pieniądze podatników. Czy prezes Kurtyka musiał ścigać zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu w hotelowych pokojach studiując wyniesione teczki z piękną red. Hejke?

  Prezes IPN Janusz Kurtyka lubi grać rolę komentatora politycznego i moralnego. Oceniać etykę polityków, artystów, działaczy społecznych wedle informacji z zasobów teczek SB. Teczek, które on sprywatyzował sobie i używał sobie do czerpania korzyści seksualnych. Dawał pracę  za seks niczym ekonom w prywatnym folwarku chłopkom pańszczyźnianym. Teraz nabrał wody w usta.

    Gdyby IPN był prywatnym folwarkiem prezesa Kurtyki to temat byłaby dla bulwarówek i plotkarskich serwisów. Ale  kiedy prezes utrzymywanej  przez podatników instytucji , z olbrzymim budżetem, został publicznie oskarżony o czerpanie prywatnych korzyści z kierowanej przez siebie instytucji to podatnikom należą się wyjaśnienia.

   Gentleman w takiej sytuacji złożyłby stosowne , odważne zaprzeczenie, albo honorowo podałby się do dymisji. 

  Jak widać odwaga i honor prezesa Kurtyki to oksymoron.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Cuda, cuda w Warszawie

poniedziałek, 27 kwietnia 2009 14:41

   Polska cudami słynie. Kolejny wydarzy się w środę. Do Warszawy zjadą się wtedy najwybitniejsi przywódcy europejskiej chadecji i partii zwanymi „ludowymi „. Będą nazwiska z pierwszych stron gazet. Będzie zabawnie, nie tylko dlatego, że prawicowa biesiada wyborcza odbędzie się w Pałacu Kultury i Nauki, czyli podarunku od towarzysza Józefa Stalina. Gdyby Darczyńca dowiedział się wtedy o przyszłym przeznaczeniu swego podarku nie uwierzyłby w taki cud.

   Cud drugi zapowiadają przywódcy Platformy Obywatelskiej. Przysięgają się na wszystkie swe świętości, że ów Zjazd nie jest jej elementem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. I przybyli, na swój koszt, prominenci z frakcji EPP , do której PO też się zapisała, nie będą lansować kandydatów z list wyborczych PO. Czyli polskie prawo zakazujące finansowania krajowych kampanii wyborczych z pieniędzy zagranicznych nie zostanie złamane. W państwach prawa żadna prokuratura nie uwierzyłaby w taki cud, jednak zobaczycie, że polska uwierzy !

  Ale to cudów nie koniec. Warto zapytać jakim cudem ludzie poważni, ideowi czasem i co najważniejsze proeuropejscy,  jak  zdeklarowana chadeczka kanclerz Merkel, liberalny socjalista przewodniczący Barroso , czy tradycyjny francuski prawicowiec premier Filon zechcieli promować  antyeuropejskiego, antydemokratycznego Mariana Krzaklewskiego, którego PO zakupiła na swą listę wyborczą ? Człowieka, który sam uczciwie przyznał, że ideowo bliżej mu do konkurencyjnego PiS ?. Jakim cudem będą oni promować Danutę Hubner, numer Jeden na liście PO w Warszawie ? Nie tylko byłą działaczkę PZPR , byłą minister rządów i komisarz UE z czasów, kiedy SLD była u władzy. Ale też osobę, która kłamała w prasie zachodniej, że nigdy do PZPR nie należała, i deklarowała, że najbliżej jej ideowo do konkurencyjnej wobec EPP w Parlamencie Europejskim frakcji liberałów.? Jose Manuel Barroso był w młodości maoistą, ale nie zapiera się tego. Numer Jeden PO udaje dziewicę polityczną i liczy pewnie na  Wyborców bez pamięci, bezideowych. Ludzi dla których liczy się tylko ta przynależność partyjna, która gwarantuje stanowiska i zaszczyty władzy. Zresztą Drugim na liście PO w stolicy jest Paweł Zalewski. Poseł i prominentny działacz PiS, kiedy ta formacja była u władzy. Teraz jest najęty na listę wyborczą. PO. Podobnych cudownie nawróconych na PO,  partię władzy , znajdziemy na jej listach więcej.

   Jakim zatem cudem tak poważni, europejscy politycy zechcieli swymi ideowymi autorytetami wspierać tak bezideową formację jak PO ? 

Czy ktoś zna odpowiedź?

PS.   Jedną właśnie przyszła mi do głowy. Otóż w EPP są też partie ludowe, czyli chłopskie. W frakcji EPP/ ED Parlamentu Europejskiego jest jeden reprezentant PSL . I jego pewnie przyjechali ci politycy lansować.

 A PO , jak to bywa, dosiadła się do tej biesiady na „ krzywy ideowy ryj".


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zapraszam

sobota, 25 kwietnia 2009 11:23
  Zapraszam na moją nową stronę internetową
         piotrgadzinowski.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 745  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262745

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl