Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 229 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

JAk zabetonować scenę polityczną

czwartek, 26 marca 2009 14:38

  Krajowi komentatorzy polityczni regularnie boleją nad „zabetonowaną „ polską sceną polityczna. Zauważają, że grają na niej dwie duże prawicowe partie, a drugi plan zmonopolizowały dwie inne : chłopska i lewicowa. Brakuje debiutantów, cyrkulacji elit politycznych, nowych ugrupowań. Ludzie zdolni, kompetentni spoza głównego nurtu , zwanego czasem sitwą, nie mają szans na zaistnienie. To blokuje demokrację - kiwają zatroskanymi głowami . 

  Szansą na  „odbetonowanie „ sceny są wybory. Parlamentarne, samorządowe. Teraz  zbliżają się wybory do europarlamentu. No to spójrzmy jak to z nimi w mediach jest.

  W europarlamencie nie liczą się programy, tylko nazwiska, słyszę w uchodzącym  za  inteligentne Radiu TOK FM. Nic zatem dziwnego, że  największe media skupiają się  tylko na nazwiskach. Ważniejszym jest kto stanie w Krakowie  do pojedynku  „ Ziobro -reszta świata „  niż  co ten Ziobro i jego konkurenci zamierzają robić w tym europarlamencie. Podobnie jest w Warszawie, gdzie mecz polityczno-bokserski też już jest ustawiany. Pytanie: kto silniej przywali komisarz Elżbiecie Hubner z PO, Michał Kamiński z PiS czy Wojciech Olejniczak z SLD? - ważniejsze jest to od dziennikarskiej ciekawości czym zamierzają się zajmować Kamiński i Olejniczak w Brukseli ? Ważniejsze od pytania: co uczyniła za czasów swego komisarzowania  Elżbieta Hubner ?  Od pytania dlaczego porzuciła lewicę  dla PO?  Bo w europarlamencie , wbrew  „ wiedzy" dyżurnych komentatorów,  niezwykle ważne są poglądy  ideowe i polityczne. Tam każdy już na wstępie musi określić się w której z frakcji ideowopolitycznej będzie. Poglądy ideowe są tam ważniejsze od  obywatelstwa danego kraju. Ale tego nie chcą wiedzieć ludzie, którzy będą  teraz wpływać na wybory milionów obywateli RP.

   Odnoszę  wrażenie, że wędrujące po telewizjach i stacjach radiowych dyżurne grono  „ znawców nawozów i  świata"  nie bardzo wie czym się ten europarlament zajmuje. Jakie kwalifikacje , cechy powinien mieć euro deputowany. Wszyscy za to wiedzą, że jest to szmalcowa fucha  i trzeba  umieć znaleźć się „ na brukselskich salonach".  Zatem najważniejsze jest  jedynie czy kandydat urodziwy jest , potrafi jeść  nożem i widelcem , no i czy umie po angielsku.
   Efekt jest taki, że  w mediach nagłaśnia się przede wszystkim celebritów politycznych. Czyli zwiększa się szanse jedynie ludzi  o znanych twarzach, nazwiskach. Niestety często ludzi, którzy mają więcej do pokazania się, niż do  powiedzenia, do zrobienia tam. Nie zawsze tych, którzy mają  kwalifikacje , predyspozycje i warunki, by dobrze wypełniać mandat europosła.

Europarlamentarzysta  powinien mieć miłą aparycję, umieć zachować się przy stole i rzecz jasna znać przynajmniej jeden z powszechnie znanych  Europie języków. Ale wybory do parlamentu europejskiego  to nie jest konkurs  piękności, turniej tłumaczy, czy quiz na savoir-vivre. Gdyby zastosować obecne w polskich mediach kryteria to Jose Manuel Barroso- aktualny szef Unii Europejskiej nigdy u nas nie zostałby nawet wpisany na listę wyborczą. Bo nie jest przystojny jak Krzaklewski, mówi po angielsku z  portugalskim akcentem, a w młodości był komunistą- maoistą !!!

Odnoszę wrażenie, że  ludzie kształtujący u nas opinię publiczna uważają, iż do parlamentu europejskiego idzie się jedynie po to,  by zarobić pieniądze.Oraz reprezentować się i Polskę na bankietach.Dlatego preferowani są ludzie uznawani za „ salonowców". Ot takie polskie kompleksy ,  wyobrażenia o wielkim świecie.

 Byłem 2 lata obserwatorem parlamentu europejskiego delegowanym przez Sejm RP. Wiem , że to  miejsce ciężkiej  poselskiej  pracy. To też decyzja emigracyjna politycznie. Nie można być jedną nogą tam i  drugą mieszać w polityce krajowej. Wbrew roztaczanym przez nasze media mirażom,  mniej jest tam stanowisk, posad do obejmowania, niż  liczebność polskiej delegacji. Media zaś lansują typ europosła pretendowanego do bycia jedynie generałem w Brukseli.  Tamtejszym celebritą . A nie posła jadącego tam do ciężkiej, codziennej  parlamentarnej roboty. 
   W europarlamencie wartością jest ideowość, lojalność wobec swego środowiska ideowo-politycznego. U nas  premiuje się  kandydatów zmieniających swe  poglądy zgodnie z aktualnymi sondażami wyborczymi. Krzaklewski został za koniunkturalizm w mediach  skrytykowany, ale komisarz Hubner już nie.

   Na listach do europarlamentu będzie wielu kompetentnych ludzi. Na dalszych, niż pierwsze miejsca.Ich media dostrzec nie chcą, bo ci kandydaci nie nadają  się do rozgrywania igrzysk medialnych. Ci zacni, kompetentni ludzie nie będą mieli szansy zaprezentowania swoich poglądów. Chyba, że  wywołają skandal towarzyski

Tak to polskie media „betonują „ scenę polityczną. A potem obłudnie łkają, jak się ta  scena „ zabetonowała".

PS.  Wicenaczelny „ Faktu"  red. Łukasz Warzecha komentując mój felieton z „ Trybuny " zdziwił się w radiu TOK FM , że znam się na sprawach międzynarodowych. Gdyby tylko kliknął w Internecie do apolitycznej Wikipedii wiedziałby, że 6 lat pracowałem jako poseł  w  trzech komisjach ZG Rady Europy,  że wybrano mnie tam wiceprzewodniczącym  stałej podkomisji , że dwa lata pracowałem w europarlemencie ,  że  w Sejmie RP przewodziłem parlamentarnym grupom polsko-chińskiej, wietnamskiej, kambodżańskiej , że byłem obserwatorem wyborów paralmentarnych w wielu krajach w misjach Rady Europy, że przez 6 lat pracowałem w sejmowej  Komisji Europejskiej  oraz w Komisji ds. Łączności z Polakami za Granicą.  Brak wiedzy nie jest cnotą, zwłaszcza w „ Fakcie".


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Święta Unia Europejska

poniedziałek, 23 marca 2009 11:39

  Usłyszałem oburzone głosy na kanał TVP info. Za to, że telewizja publiczna zaprezentowała Declana Ganleya lidera stowarzyszenia „Libertas" i jego poglądy. Obwiniano za to prezesa TVP Piotra Farfała, sterowanego ponoć przez Romana Giertycha.

  Nie wiem czy prezes TVP osobiście podejmował decyzje o relacjonowaniu konferencji prasowej. Ale byłem zadowolony z tej transmisji.

  Telewizja publiczna ma obowiązek prezentowania różnorakich poglądów politycznych. Oprócz zabronionych przez prawo. Krytyka  Traktatu Lizbońskiego, eurosceptycyzm, czy sprzeciw wobec Unii Europejskiej nie są u nas zakazane. AntyUnijni to około 20 procent obywateli RP. Eurosceptyków jest jeszcze więcej. Nie wiem jakie ma aktualnie poglądy Marian Krzaklewski przyszły lider  Platformy Obywatelskiej w wyborach do europarlamentu, ale niedawne jego antyunijne  poglądy wiele osób jeszcze  pamięta. Czy to znaczy, że telewizja publiczna nie powinna transmitować konferencji prasowych  Mariana Krzaklewskiego ?

  Zamiast nawoływać do cenzurowania Declana Ganleya warto z nim dyskutować, polemizować. Podobnie jak nie wolno obrażać się na Irlandczyków , że odrzucili Traktat Lizboński. Warto zastanowić się dlaczego to uczynili ? Jakie błędy biurokracja brukselska popełniła? .Jakie wnioski płyną z irlandzkiej lekcji.

  Mamy już sakralizację zarodka dokonaną przez Kościół katolicki. Nie chcę żeby środowiska pro unijne dokonywały teraz sakralizacji Unii Europejskiej. Żeby piętnowano, karano za obrazę uczuć prounioeuropejskich.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Partnerstwo w ludzką twarzą

sobota, 21 marca 2009 14:00

   Będzie Partnerstwo Wschodnie  zadecydował w ubiegłym tygodniu szczyt Unii Europejskiej. Czyli program współpracy Unii z Ukrainą, Białorusią, Mołdawią, Armenią, Gruzją i Azerbejdżanem. Pod przewodem Polski i Szwecji. Za obiecane 600 milionów euro .Do 2014 roku.

Sześćset milionów to niewiele jak na tak rozległe Partnerstwo. Milionów obiecanych jedynie. Sceptycy przewidują, że UE w kryzysie w rzeczywistości da poniżej czterystu milionów. Z tego wpierw trzeba będzie zapłacić na instytucje Partnerstwa. Czyli za coroczne spotkania wszystkich ministrów spraw zagranicznych UE i szóstki ministrów krajów Partnerstwa.Za spotkania przywódców UE i krajów Partnerstwa planowane co dwa lata. Plus osoby towarzyszące. Zapłacić za sekretariaty i biurokraty Partnerstwa. Ile zostanie na zwykłe, ludzkie Partnerstwo ?

Idea Partnerstwa to zbliżenie krajów UE z krajami Partnerstwa. Zatem zacznijmy się zbliżać już teraz, bez szczytów przywódców. Niech polskie konsulaty poluzują warunki wydawania wiz dla obywateli krajów Partnerstwa. Wprowadzą obniżki opłat wizowych przynajmniej dla młodzieży, studentów, emerytów, ludzi kultury. Niechaj polskie służby graniczne i policyjne zaprzestaną polowań na Ukraińców, Ormian i obywateli innych krajów Partnerstwa nielegalnie pracujących u nas. Niech polują na obywateli RP traktujących obywateli Partnerstwa jak niewolników. Niech polski Sejm uchwali wreszcie całkowitą abolicję dla cudzoziemców przebywających w Polsce nielegalnie. Do tej pory abolicje były cząstkowe i często nieznane wśród nielegalnych. I wreszcie niechaj każdy z obywateli RP zacznie traktować obywateli krajów Partnerstwa przebywających na terytorium naszego kraju , legalnie lub nielegalnie, jak ludzi bliskich.

Partnerstwo  dotyczyć ma też Białorusi. Unia złagodziła sankcje, bo Unia Europejska liczy, że Partnerstwo pomoże w demokratyzowaniu tego państwa. A reżim Łukaszenki wykonał ostatnio gesty dobrej woli. Takim gestem było dopuszczenie do zjazdu nieuznawanego przez władze białoruskie Związku Polaków na Białorusi pani prezes Andżeliki Borys. Będziemy obserwować czy Związek będzie miał możliwości działalności, bo przez ostatnie lata władze białoruskie paraliżowały go. Działać mógł za to drugi Związek Polaków na Białorusi kierowany przez pana prezesa Józefa Łucznika, bo deklarował on lojalność wobec władz białoruskich. Prowadził działalność oświatową, kulturalną w wyznaczonym przez władze zakresie. Ograniczoną też przez władze polskie, które za jedynie legalny uznawały ZPnB pani prezes Borys. Taka sytuacja sprawiła, że polscy działacze oświatowi niezainteresowani działalnością polityczną, deklarowaniem się; czy są za czy przeciw Łukaszence, odsuwali się od obu Związków. Bo wedle władz białoruskich dobry Polak to obywatel popierający prezydenta Łukaszenkę, a wedle władz i mediów polskich dobrym Polakiem to opozycjonista. Jak będzie  teraz ? Czy władze polskie uznają Polaków na Białorusi uznających reżim Łukaszenki ?

Partnerstwo Wschodnie to nie tylko kilkaset milionów euro do wydania, kilkanaście wielkich bankietów na cześć Partnerstwa. To także zmiana świadomości społeczeństw bogatej Unii wobec  stereotypu „biednych, dzikich kresów „  wschodniej Europy.  To zmiana protekcjonalnej, krypto kolonialnej postawy bogatej Europy na relacje równe. Partnerskie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  1 268 638  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1268638

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości