Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

NA BEZLiDZIU

poniedziałek, 31 marca 2008 8:14

  Wojtek Olejniczak zerwał mariaż z Partią Demokratyczną. Nieelegancko, co zauważył subtelny Marek Borowski, ale na pewno skutecznie.  Wojtek zakręcił LiD ukręcając współpracę polityczną.  Nie byłem entuzjastą politycznej współpracy z PD, ale  rozkręcenia  wspólnej współpracy programowej.  Po tej decyzji , SLD nie pozostaje już nic innego niż marsz na lewo.  Oby nie skończyło się to kręceniem w kółko.

               Lewica  z SLD dużo gada, mało robi -  znów  usłyszałem w zeszłą sobotę w czasie warsztatów dziennikarskich dla korespondentów prasy związkowej.  Słabo wspólpracuje ze związkami zawodowymi. Krzepiące za to, że tylu, zdolnych dodatkowo, chętnych do doszkalania się lewicowo myślących dziennikarzy  przyjechało.

        Koniec małżeństwa  z PD ogłosił Wojtek Olejniczak szybko ,  bez ceremonii rozwodowych. Pewnie by uniknąć podczas Kongresu SLD wyborczej alternatywy : Olejniczak entuzjasta LiD- Napieralski patriota SLD. Teraz SLD musi podjąć  działania na bezLiDziu. Jako największa nadal partia lewicowa.   Ciekawe jakdalej ułoży się wspólpraca  z pozostałymi partiami lewicowymi ?    Czy SdPl pozostanie w  związku z PD ?  To zapowiadał dziś Marek Borowski.  Ale  przecież nie wszyscy działacze SdPl  pokochali LiD.  Młodzi z " Nowego Nurtu " z SdPl dążyli do skrętu w lewo również.   Czy będą następne rozłamy,  tym razem w  partii Marka Borowskiego ?

       Pisałem, mówiłem,  piszę i mówić będę, że podstawową słabością  instytucjonalnej lewicy jest marność jej zaplecza społecznego, kulturalnego, medialnego. Od miesięcy paru  biegam i wciskam kolegom decydentom projekt lewicowego portalu internetowego.  Bezpartyjnego dla wszystkich ludzi  na lewicy.  Dotowanego przez SLD. Jako dar partii dla lewicy.   Wszyscy mówią mi ,że świetny pomysł, i  jakże  bardzo potrzebny.  Niektórzy dodają, że już takie  pomysły były,  i nic z nich nie  wynikło.  Ciekaw jestem czy teraz uda się ten wprowadzić w życie.   Materia jest dodatkowo  trudna, bo oprócz przychylnych, ale   tylko werbalnych deklaracji decydentów trudno jest też zebrać  chętnych do stworzenia takiego portalu.  Dziennikarzy, komputerowców, artystów o lewicowej wrażliwości. 

        A poza tym wruszyłem się słysząc, że minister  Michał Kamiński, zwany " Misiem ", składając nieprzyjętą dymisję  miał   " w oczch  łzy".     

          Pamiętacie piosenkę o " Białym Misiu" ?  Prośbę o spojrzenie na małego, nieszczęśliwego Misia , który w oczach ma tylko białe łzy ?  

              No to teraz  zaśpiewajmy sobie .

             Preeezydęęęciee eeee spójrz na Mysia  aaaacha ....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

NIECH BĘDZIE POCHWALONA ŚMIERĆ

sobota, 29 marca 2008 9:34

  W szumie awantur o traktat lizboński i  bojkoty olimpijskie nie zabrzmiał arcyciekawy wywiad zamieszczony 20.03.08 w " Dzienniku ". Wywiad z księdzem Piotrem Kowalczykiem, kapelanem GROM opowiadającym o misji księdza-kapelana w Afganistanie. Na wojnie zwanej dla oszukania społeczeństwa " misją".

          Ksiądz- komandos pięknie prezentuje się na zdjęciu. W bojówkach z ganem przy udzie wygląda jak roboksiądz. Ksiądz nie ma wątpliwości, żołnierze mają prawo zabijać. Bo , jak uczy ksiądz ,  w nauce Kościoła jest pojęcie wojny sprawiedliwej. Do obrony  przed agresorami. Wojsko polskie zabija w Afganistanie jedynie Talibów agresorów. 

         Zdarzyć się jednak  może, że po  " misji"  pełen zabijania żołnierz ma  czkawkę moralną. Wtedy  ksiądz-komandos jest na posterunku.  Spowiedz, i nawet największy twardziel  czuje " dużą ulgę ".  Nie odnotował za to  kapelan przypadku kryzysu wiary , zwłaszcza w bezbożnośc zabijania. Ciekawe jak zachowałby sie roboksiądz  wiedząc o takim delikwencie ?   Kula czy różaniec.

           Większość żołnierzy nosi medaliki lub krzyżyki,  cieszy się roboksiądz. Jeden z nich  miał aż cztery . Od dobrodzieja każdy z nich dostał  " nieśmiertelniki- powierniki" z modlitwą do odmawiania w razie swej  śmierci. Każdy poświęcony przez biskupa polowego.  Daje to wojsku poczucie bezpieczeństwa. Gwarancję zbawienia.

  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

RZĄD UPADNIE NIEBAWEM

wtorek, 25 marca 2008 11:27

       Rząd upadnie niebawem, wraz z archaicznym rządowym samolotem. Premier kłóci się  właśnie z prezydentem o traktat lisboński, o gwarancje  polskiej suwerenności w UE.   Ale czy może być suwerennym  kraj, który nie ma własnego rządowego samolotu ? Uzależniony  jest od  rozkładu jazdy, od czarterów, od  kaprysów pogody.

     Trwa totalne obrzydzanie olimpiady w Pekinie przez dyżurnych krajowych publicystów. W imię obrony praw człowieka i swobody dyskusji nie ma mowy o prezentowaniu w mediach elektronicznych, głównych gazetach innych poglądów, niż obecnie " słuszne ", czyli  antychińskie.  Tak wygląda demokracja w walczących ponoć  o demokrację polskich mediach. Słyszę, czytam, że tybetańczyków zniewala partia "komunistyczna". To  " komunizm " jest wszystkiemu winny.  Dlaczego jednak  nasi dzielni, ale jakże  ignoranncy w  azjatyckich sprawach,  publicyści nie pytają kochanych przez nich władz Tajwanu o  ich opinię  wobec  hasła " Wolny Tybet " ?    Dlaczego nieroby intelektualne nie pytają  antykomunistycznych  demokratów z Hongkongu o ich demokratyczny punkt widzenia w sprawie separacji Tybetu ? 

            Debata polska  o  Tybecie  dobitnie dowodzi , że nie ma w Polsce prawdziwie  wolnych, prawdziwie demokratycznych mediów.  Dyskusja o Tybecie w gazetach, w telewizjach, radiach, nawet w TOK FM,  przeznaczona jest  tylko dla zwolenników antychińskiego punktu widzenia. Osób posiadających inne poglądy  do debaty nie dopuszcza się,  nie ma mowy o zapraszaniu ich.  Zresztą nie tylko w sprawach olimpiady  ogranicza się  w naszym kraju dyskusje.  Zwróćcie uwagę na dobór komentatorów zapraszanych do medialnych debat.  Ludzi o lewicowych poglądach w studiach radiowych, telewizyjnych , przy stołach redakcyjnych zwykle  nie ma.   Polska dyskusja to chór zadowolonych jedonozdaniowców, adorujących się ku własnemu pokrzepieniu.

     A poza tym

       WESOŁYCH POŚWIĄT !!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 729  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262729

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl