Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 455 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Szarik pogryzł Wildsteinda

środa, 28 lutego 2007 13:06

Żywot prezesa publicznej telewizji w IV eRPe motyli jest. Nie minął nawet sezon polityczny, a prezesa odstrzelono. Jeszcze dni parę ceremonii pogrzebowych, stypa jakaś i któż będzie pamiętał o prezesie Wildsteinie?

Każdy kto choć trochę poznał Bronisława Wildsteina, a zwłaszcza ten, kto musiał z nim współpracować, lub co gorsza był jego podwładnym, zgodzi się, że pan Bronisław w ogóle nie powinien zostać prezesem publicznej telewizji, ani żadnej innej instytucji. Wszędzie, gdzie Wildstein pełnił funkcje kierownicze, zawsze współpracowników poobrażał i skłócił ze sobą. Taki ma już styl bycia – kabotyńsko-złośliwy. Toczyłem wiele sporów z prezesem W. podczas posiedzeń Rady Programowej TVP SA. Kiedy na posiedzenia jeszcze przychodził. Jego butny, arogancki i złośliwy styl wypowiedzi wprawiał w zatrwożenie moje szanowne koleżanki z Rady. O prawicowych poglądach bynajmniej, bo z lewej strony tylko ja w tej Radzie zostałem. Mnie złośliwe, czasem bardzo celne wypowiedzi Wildsteina nie przeszkadzały, nie szokowały. Ale jeśli ktoś przeżyje kilkanaście lat w redakcji „Nie” to żadna zaczepka, żadna drwina mu niestraszna. Nawet czasami lubiłem prezesa W. bo był w swoim antykomuchostwie i lustracyjnym zapale szczery. Nie cenzurował się.

Cenzurował za to publiczną. Eksterminował z wizji psa Szarika i Hansa Klossa. Zabronił pokazywania tych seriali na wszystkich kanałach TVP, choć jego firma żyła ze sprzedaży „Stawki” i „Czterech Pancernych” na DVD. Jego ludzie, służalczo ocenzurowali programy publicystyczne, filmu dokumentalne. Reżyser Szołajski dostał ultimatum: albo wycina z filmu „Wkręczacza” Jerzego Urbana, albo telewizja rezygnuje z filmu i rzecz jasna nie płaci za jego produkcję. Prezes sam wprowadził taką groźbę. Przez tygodni parę nie chciał zapłacić profesorowi Wiesławowi Godzicowi za raport o obiektywności programów informacyjnych w publicznej telewizji. Raport był zbyt krytyczny...

Obiecywał Wildstein wiele. Telewizję naprawdę publiczną, przepojoną misją kulturalną, edukacyjną. Jego czystki kadrowe spowodowały, że w firmie zapanowało lizusostwo, strach i autocenzura jak rzadko. Sił starczyło mu na wyplenienie ostatnich resztek postkomuny. Szarika, Hansa Klossa, „Wielkiej Gry”. Bo ten teleturniej Wildsteinowcy uznali za symbol PRL-u. Ich rewolucyjny żar przypominał mi PRLowskich cenzorów, którzy wzbraniali się przed pokazywaniem przedwojennych filmów typu „Pani minister tańczy”, „Czy Lucyna to dziewczyna”, bo wierzyli, że ich emisje przywrócą Polskę sanacyjną. Wildstein bał się, że pokazywanie Szarika doprowadzi do recydywy PRL-u.

Co zostanie po Wildsteinie? Płaczący po ubitym prezesie Jan Pośpieszalski, który już nie będzie się czuł faworyzowany? Fatalne programy publicystyczne, jak choćby macierewiczowska „Misja Specjalna” (zawsze lojalna). No i zamordowana „Wielka Gra”. Wildstein spełnił rolę złego policjanta. Wpadł do telewizji publicznej na chwilę, wypalił do żywego wszystkich kojarzonych z Platformą Obywatelską, bo komunę dawno już tam wypalono. Skłócił, rozwalił firmę. Teraz przyjdzie dobry policjant Andrzej Urbański i wszystkich elegancko weźmie za mordę. Pardon, teraz za twarzyczkę.

A Szarik? Przeżyje prezesa Wildseina i pewnie niejednego jeszcze. Szarki jest debeściak. Jego pozycja nie jest z politycznego nadania, jak prezesa TVP SA.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Srebrne Usta

wtorek, 27 lutego 2007 15:14

Moje usta przemówią do Was.

Słuchajcie koniecznie dziś relacji w radiowej „Trójce” z rozstrzygnięcia Plebiscytu „Srebrne Usta”.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ZOBACZYĆ HOLANDIĘ BY UMRZEĆ

piątek, 23 lutego 2007 10:53

            Co ma zrobić 32-latek z Jastrzębia od 14 lat przykuty do łóżka. Ma zmiażdżony rdzeń kręgowy, z trudem oddycha. Ma jeszcze rodziców, ale oni coraz starsi, też potrzebują opieki. Niebawem nie będą w stanie opiekować się nim. On zaś wie, że nie spełni synowskich powinności, nie zatroszczy się o rodziców na starość.

            Poprosił zatem sąd o zgodę na eutanazję. Nie dostanie jej, bo w IV eRPe żaden sąd takiej zgody nie da. A minister zdrowia Religa uważa, że w Polsce nie ma żadnego uzasadnienia dla eutanazji.

            Innego zdania są obywatele IV eRPe. Jeśli wierzyć sondażowi TNS OBOP 53 procent ankietowanych obywateli uważa, że człowiek nieuleczalnie chory ma prawo do eutanazji. Przeciw jest jedna czwarta badanych.

            Prawa do eutanazji w Polsce długo pewnie jeszcze nie będzie. Bo ludzie otwarci, wykształceni częściej emigrują niż chodzą na wybory. Za to „mohery” i zwolennicy PiSu nie popuszczają i karnie stawiają się przy urnach.

            Cóż zatem ma zrobić 32 latek do łóżka przykuty? Czekać na błąd lekarski? Czekać, aż służba zdrowia się rozsypie, bo zapowiadanych podwyżek dla lekarzy ma nie być. A łapówkę teraz każdy boi się wziąć, nawet niewielką. Minister Religa kryzys w służbie zdrowia przeżyje, bo zgodnie z prawem Urbana: „rząd zawsze się wyżywi”. Ale co z pragnącym eutanazji?

            Jest jedno wyście dla niego. Wyemigrować do Holandii i tam poprosić o eutanazję. Z IV eRPe ludzie już emigrują, bo nie da się tu godnie żyć. Będą też emigrować, bo godnie umrzeć też się nie da.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 27 maja 2017

Licznik odwiedzin:  1 254 208  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1254208

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl