Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 231 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Z fusów

czwartek, 30 grudnia 2010 4:19

  

 

      Rok 2011 znów będzie rokiem PO.

  

     Platforma raz jeszcze wygra wybory parlamentarne. Ale miłość Donalda Tuska do Donalda Tuska sprawi, że premier przedłoży swą promocję w czasie prezydencji w UE ponad interesy swej partii. Zdecyduje się na wybory późnojesienne, zamiast wariantu wiosennego, kiedy skacowane podwyżkami cen społeczeństwo zacznie odwracać się już od  „ Partii ciepłej wody”.

 

   PO wybory wygra, bo raz jeszcze skorzysta na strachu Wyborców przed szalejącym Jarosławem Kaczyńskim. Ale wymarzonej większości w parlamencie mieć nie będzie. Do współrządzenia doprosi PSL i PJNkę, jeśli „ Kluzikom” uda się, z wielką pomocą przychylnych im mediów, przeskoczyć próg wyborczy. Z PSLem tym razem PO długo nie porządzi.

   Po raz kolejny przegrany PiS w 2012 rozpadnie się. Młodzież poselska PiSu po kilku miesiącach porzuci oszalałego Jarosława Kaczyńskiego i wejdzie do koalicji z PO wypychając kapryśny PSL. Dojdzie wreszcie do realizacji starej koncepcji POPiSu.

 

   Od połowy 2012 POPiS będzie sobie rządził, bo dopiero w 2015 będą kolejne wybory. W tym czasie rządząca koalicja sprywatyzuje Wyborcom służbę zdrowia, PKP – co już wiceprzewodniczący PO Jarosław Gowin obwieścił, i wszystko co im się uda. Jakoś trzeba będzie deficyt budżetowy łatać.

PO porwie się nawet na największą świętość – lasy państwowe , bo nie będzie związana z PSL, ale prezydent Komorowski wreszcie przypomni sobie, że jest „wszystkich Polaków” i prywatyzację lasów zawetuje.

 

   Koalicji POPiS rządzić się będzie wpierw lekko, bo media będą koalicję kochać, a opozycja lewicowa i chłopska zostanie zepchnięta do narożnika. Dodatkowo prywatyzacje uwolnią rządzących od odpowiedzialności za sprzedane koleje, służbę zdrowia, media publiczne itp. Dopiero po kilku latach powszechnej komercjalizacji społeczeństwo zacznie protestować.

  

   Gospodarka nadal zasilana z UE będzie nadal rosła. Pojawią się też pierwsze wielkie inwestycje chińskie. Z „ kondominium niemiecko- ruskiego”  zamienimy się w „ kondominium niemiecko- chińskie”.

 

   Euro 2012 będzie mieszanką patriotyczno-ekonomicznego zrywu i pustką niespełnionych obiecanek. Przyjezdni zobaczą u nas państwo niedokończonej infrastruktury, wyspowego rozwoju. Na szczęście dla Polski na Ukrainie będzie jeszcze gorzej. Na jej tle Rzeczpospolita wypadnie przyzwoicie. Podziękujmy już dziś bratniej Ukrainie!

 

   Kościół katolicki będzie się staczać nadal. Społeczeństwo polskie przeistoczy się w niewierzących praktykujących katolików. Utrzymujących dla świętego spokoju i ewentualnego Zbawienia Wiecznego coraz bardziej niepoważaną przez siebie strukturę kościelną.

 

   Opozycja lewicowa i chłopska po 2012 roku wyjdzie z okopów. Przedstawi nawet alternatywne programy!

Skacowani drenowaniem kieszeni, wolni od strachu przed recydywą IV RP i znużeni POPiSem Wyborcy zagłosują w 2015 na lewicową i chłopską alternatywę.

 

      Warto żyć by dożyć.

 

 

  

   PS. Konkurs „ Kto leży obok” wygrał wpis podpisany „ Wackowa z dziećmi".   Laureata proszę o kontakt, adresy są powszechnie dostępne i znane, w celu odebrania Nagrody – Niespodzianki.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wesołych

środa, 22 grudnia 2010 12:59
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ciepła woda premiera

niedziela, 19 grudnia 2010 15:06

  

  

      Pamiętacie jak premier Tusk sformułował swoją doktrynę rządzenia?. Doktrynę „ciepłej wody w kranach”.  Teraz władza będzie miękka i działała na staro liberalnej zasadzie  „nocnego stróża”. Władza nie będzie wtrącać się w bieżące sprawy obywateli, jedynie zabezpieczać ich podstawowe problemy bezpieczeństwa i wygody życia. Szczęśliwy obywatel w państwie PO będzie budził się ciepłą wodą płynącą mu warto z kranów, potem zje smaczne śniadanko i nieniepokojony przez myślenie o przyszłości uda się do codziennych zajęć.   W kraju zapanuje pełny spokój, bo na górze, niczym Aniołek Stróż, czuwa rząd premiera Tuska.

  

  

     Fundamentem ładu ciepłowodnego była i jest zasada unikania przez rządzących fundamentalnych reform społecznych, reform państwa, zwłaszcza tych wiążących się z wszelkimi bolesnymi dla Wyborców skutkami.  Władza -  wedle doktryny PO  -  nie jest od drażnienia społeczeństwa radykalnymi zmianami.   Jej podstawowe zadanie to wprawiania społeczeństwo w stan dobrego samopoczucia poranną porcją ciepłej wody.

 

  

      Co prawda premier krytykowany za nieróbstwo kilka razy zapowiadał ofensywy legislacyjne, ostatnio nawet miał przeprowadzić się do Sejmu by jak ekonom poganiać swych leniwych posłów do roboty, ale skończyło się na ciepłej wodzie lanej w mediach.

Niedawno przeszkodą dla rządzących był wraży prezydent. Teraz kolacja parlamentarna wzmocniona lizusowskimi Kluzikami ma wystarczającą większość by przegłosować wszystko co chce. Ale nie chce jej się. A ewentualnym krytykom można pokazać wskazujący paluszek i pogrozić szykującym się do restauracji IV RP Jarosławem Kaczyńskim.

  

         Doktryna cieplej wody znakomicie sprawdza się w miesiącach letnich. Wtedy woda płynie , a ewentualny nadmiar wody, jak w przypadku ostatniej powodzi, można zrzucić na źle rządzących poprzedników.

 

       Niestety mamy też zimę w kalendarzu, która niestety znów przyszła. Nie była zimą stulecia, ot zwykła, niczym proszek do prania, zima.

 I okazało się, że szóste państwo UE, zielona wyspa gospodarczej prosperity w Unii, kandydujące do partii G-20 państwo zwyczajnie komunikacyjnie padło.

Padła kolej państwowa, a drogi państwowe zamieniły się w umieralnie. Jedna, typowa w naszym klimacie zima,  rozprawiła się z doktryną „ cieplej wody”, czyli nicnierobienia.

 

     Błędy popełnia każdy, kto coś robi.  Ale kto nic nie robi popełnia podwójne błędy. Ten kto nic nie robi i nie chce tego zmienić -  błądzi po trzykroć.

  W każdym demokratycznym kraju po takim skandalu komunikacyjnym odpowiedzialny minister podałyby się do dymisji. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk tego uczynić nie zamierza. Decyzje zostawia premierowi Tuskowi wiedząc, że :

 

x/ Cezary Grabarczyk jako wieloletni poseł do 2007 roku, do czasu powstania koalicji PO- PSL zajmował się problemami sprawiedliwości i był w „gabinecie cieni PO” kandydatem na stanowisko ministra sprawiedliwości.   Tusk wybrał Ćwiąkalskiego, bo ten był znanym w mediach adwokatem, profesorem prawa i „ bezpartyjnym fachowcem”.    Dodatkowo Ćwiąkalski lepiej prezentował się w mediach niż Grabarczyk.   Na pocieszenie Grabarczyka partia rzuciła go, jak za czasów tow. Gomułki, „ na infrastrukturę”, choć  na tej problematyce specjalnie się nie znał.

Efekty takiej polityki medialnej czują wszyscy podróżujący obecnie po drogach III RP. Żelaznych i pozostałych nieośnieżonych.

 

 

    x/ Minister Cezary Grabarczyk jest baronem PO na ziemi łódzkiej. Czuje się pewnie, bo zwolniony przez Tuska przejdzie w stan opozycji wobec premiera. Zobaczymy, czy Tusk ma resztkę honoru i odważnie zdymisjonuje Grabarczyka ?

 

 

    x/ PKP są w stanie rozkładu jazdy, bo zapewne pan minister realizując politykę PO prywatyzacji wszystkiego doprowadził do podziału PKP na multi spółeczki.   Spółeczki oddał ludziom bliskim PO.    Ludzie ci czując zbliżającą się wygraną przez PO w 2011 wyborach parlamentarnych,  przyśpieszyli i zaczęli przygotowywać PKP do prywatyzacji,  czyli sprzedaży spółeczek  sobie. Każdy kupiec chce kupić jak najtaniej. No to tak się jęło dziać, że wartość tych spółeczek zaczęła spadać. Bo potem się spółeczki kupi i zredukuje kolej do rentownych przewozów. 

 Rządząca po 2011 roku PO na ewentualne przyszłe krytyki stanu kolei odpowie: Sorry, ale to są już prywatne firmy kolejowe , a my za prywatne  już nie odpowiadamy.

Ważne by ciepła woda była w kranach.

 

     Jelenie głosujący w tegorocznych wyborach samorządowych na PO uwierzyły, że ciepła woda wiecznie będzie płynąć, a drogi będą dalej się budować.

 

     

      Niestety już ogłoszono, że rządowo anulowano 45 przetargów na budowę dróg, co oznacza, że na Euro 2012 zapowiadanych autostrad i dróg ekspresowych nie przybędzie. A te kawałki, które zostaną zbudowane ,będą często bezużyteczne, bo nie wybuduje się zjazdów i dojazdów. 

 

 

       Pani prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz –Waltz już pewna swej czteroletniej prezydentury ujawniła, że planowanych kawałków obwodnic też nie będzie, metro zostanie skrócone i spowolnione.

 A jej podstawowym obecnie problemem jest dylemat: odśnieżać czy nie ? Bo odśnieżanie kosztuje.

 Aktywnej polityki pozyskiwania środków finansowych ratusz Warszawy nie prowadzi, bo jest zajęty sobą i usuwaniem awarii wodociągowych, bo sieci wodociągowej też się nie modernizuje.

 

    

       Polska rządzona obecną koalicją jest biednym, słabym państwem już wzbogaconych obywateli. Niestety rządzący nie organizują obywateli, nie zmuszają ich do wzmocnienia państwa. Tumanią ich mediami, wysyłają masowo na piwko-grilla .

         Takie współczesne „ opium ludu”.  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  1 268 661  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1268661

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości