Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 024 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Good morning Wietnam!

czwartek, 29 listopada 2007 9:22

Zawijam kiecę i lecę.Do ukochanego Wiet.Kraju jakże podobnego i bliskiego nam.Podobne tradycje walk narodowowyzwoleńczych.Smak pieczonej świnki i samogonu.W Wietnamie mieszka prawie 4 tysiace absolwentów polskich uczelni,teraz  w wieku dyrektorskim.Cały zarząd koncernu stoczniowego to absolwenci politechniki gdańskiej.W czasie negocjacji handlowych polski to ich sekretny język.Kiedy dochodzi do decyzji o cenie,ustalają wszystko po polsku,bo wiedzą,ze partnerzy ich nie zrozumieją,bo nie znają ich sekretu.Wietnam to nowy tygrys gospodarczy Azji,to 8 procent wzrostu PKB przez ostatnie 3 lata.To rój motorynek dosiadanych przez kolorowe jak motyle amazonki,ciepły zapach śiweżego błocka.

 Wietnamczycy są najwieksza gupą najnowszej emigracji do Polski.Czy naprawdę ich znamy,akceptujemy? Napiszcie czy chcielibyscie aby było ich wiecej wnaszym kraju.Oczywiscie legalnych.Przylecę 10 grudnia i wtedy pogadamy sobie o migracji,o ludziach legalnych i nielegalnych.Napiszcie,a ja jak wrócę opowiem Wam o Wiet, o jednej z miłości moich.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nasza,nasza wina

wtorek, 27 listopada 2007 13:22

  I znów mamy piękną,szlachetną przegraną.Wrocław nie dostał expo.Winni są wszyscy,tylko nie my.Winne są poprzednie rządy,bo nie starały się.Winni są podstępni Koreańczycy,bo skaperowali do komitetu organizacyjnego dodatkowe,małe państwa,przekupili je pewnie.A poza tym mieli wypasiony budzet,co jest ich największą winą.Dodatkowo zawinili tym,że ich prezydent i ich premier ich wspierali.Nikt z obwiniających nie porównał oferty Wrocławia i konkurencji.Wrocław,czyli Polska proponowała expo z debatą,hasłem o czasie wolnym w społeczeństwie kosztującym dobrobyt.Tymczasem większość ludzi na świecie nie zna pojęcia czasu wolnego,zwłaszcza w Azji,Afryce,Oceanii.Dla wiekszości czas wolny,to czas zmarnowany.Tylko próżniacy z bogatej Europy,USA mają problem czasu wolnego.Koreańczycy kusili hasłem ochrony Oceanów.Wspólnym dla wielu,zwłaszcza malych państw.Atrakcyjnym,bo małe liczą,że na ochronie mogą coś zarobić.Bo dla bogatych białasów czysty ocean to atrakcyjne wakacje,a dla miliardów to sfera życia.Nasza oferta była polonocentryczna.Była próbą pochwalenia się gospodarczym sukcesem.I dyskusją jak ten sukces przejeść.Na świecie,zwlaszcza w Azji taki sukces gospodarczy wrażenia nie robi,zresztą wystarczy porównać poziom infrastruktury Wrocławia z małym chińskim,czy malezyjskim dwumilionowym miastem.Przegraliśmy,bo jestesmy krajem i społeczeństwem prowincjonalnym,nie mamy pojęcia jak świat szybko sie zmienia.Dodatkowo uważamy,że ci w Azji,czy w  Afryce są 100 lat za Murzynami i kudy im do nas,zawsze Europejczyków.Reszta,czyli nieudolność w promowaniu się,to kwestie drugorzędne.

  A poza tym w naszym grajdołku nic szczególnego sie nie dzieje.Dlatego nie pisałem.Zapamiętajcie ekspose Tuska.Przyda sie za 3 lata.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Żołnierze i tchórze

poniedziałek, 19 listopada 2007 9:38

 Dowodzący armią polską wypięli się na żołnierzy oskarżonych cywilów w Nangar Khel. Nie zapewnią im adwokatów ani opieki prawnej w czasie procesów. Nasi żołnierze zabili cywilów na pewno. Czy z zemsty, czy w wyniku pomyłki – tego jeszcze nie wiadomo.

Nasi żołnierze zostali tam posłani przed dowództwo i władców Polski po to, by zabijali. Nie byli szkoleni w rozdawnictwie cukierków, organizowaniu gier zespołowych dla znudzonych cywilów. Od początku szkolono ich jak zabijać. Cywilów też, bo zawsze w czasie wojny zabija się cywilów. Choćby po to, by złamać pozostałych, złamać morale kooperującego z nimi wojska. Żadna partyzantka nie utrzyma się długo bez wsparcia cywilów. Tak zawsze było na wojnach i jest. Jednak od czasów rozwoju telewizji satelitarnej, szybkich, masowych, globalnych przekazów zabijanie cywilów stało się czymś wstydliwym, medialnie niekorzystnym.

Nasi żołnierze byli cacy, kiedy ładnie maszerowali na wojnę do Afganistanu. Kiedy wyciekła informacja o zabitych cywilach, władcy Polski i dowództwo armii tchórzliwie, od razu się ich wyparli. Jak żołnierze mają bronić Ojczyzny, kiedy w trudnych chwilach Ojczyzna pozostawia ich samych, bez żadnego wsparcia?

W urzędowej historii Polski nasza armia zawsze była szlachetna i zwycięska. Nie mordowaliśmy jeńców, oni umierali sami, bo wcześniej nie zaszczepiono ich na popularne w obozach jenieckich choroby. W czasie wojny, pardon, w czasie pełnienia „misji” wyzwalaliśmy jedynie sąsiednie i dalekie narody. A na San Domingo (Haiti) szlachetnie kopulowaliśmy z Murzynkami poprawiając tamtejszą rasę. A teraz ci z „Delty”! Tyle lat oszukiwania narodu, a oni pokazali społeczeństwu, czym jest wojna naprawdę.

W Polsce nie opłaca się być żywym żołnierzem. Nie opłaca się być żołnierzem poważnie traktującym swój fach. Czyli zwyciężającym i zabijającym. W Polsce mamy kult przegranych. Kult Powstania Warszawskiego wywołanego przez nieudolne, niekompetentne dowództwo. Awansuje się tych, którzy poddali się do niewoli, bo zamordowano ich w Katyniu. Inni, których zabito, którzy też zmarli w niewoli, na awans liczyć nie mogą, bo nie mieli szczęścia być zamordowanym przez NKWD. Ci, którzy nie poddali się, na awanse też nie liczą. Prezydent Lech Aleksander Kaczyński odznaczył majora „Łupaszkę”, bo ten dzielnie walczył z czerwonymi. Nie wspomina się, że major „Łupaszka” przy okazji palił, pacyfikował, mordował litewskie wsie. Czyli czynił coś, co w malutkiej skali zrobili żołnierze z „Delty”.

Władcy polscy prześcigają się w pokazywaniu, jak kochają wojsko. Prezydent daje się posadzić w czołgu i prowadzi paradę starych, wysłużonych gratów, mających przekonać ciemny lud, że mamy silną armię. Ministrowie Sikorski, Szczygło organizowali z okazji wyrzucenia ich z pracy kabotyńskie ceremonie, „pożegnanie z armią”, gdzie łkali do kamer, przekonywali jak to naszych żołnierzy kochają.

Teraz kiedy żołnierzom jest źle, żaden z nich swym podwładnym nie pomoże. Miękkość w gaciach im przeszkadza.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 22 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 262 719  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1262719

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl