Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 231 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

NOWE KINO SLD

czwartek, 30 października 2008 15:27

      Premier potrafi słuchać. Po fali społecznego oburzenia na kompromitującą Polskę wojnę dwóch pałaców, prezydenta i premiera, wybrał nowy kurs. Politykę miłości. I od razu media, nawet te mniej przychylne, zapiały z wrażenia i uznania. Zwłaszcza, że prezes Jarosław zajęty pisaniem programu,  też na chwilę  w  nienawiści ostygł. Czy ta miłość wybaczy popełnione przez premiera i prezydenta błędy?

   Deklaracja „ polityki miłości" zepsuła efekt propagandowy wyprodukowanemu  przez SLD filmu  „ Gdzie dwóch się  bije..." Przeciwstawiającego kłótliwość obecnych elit  z PO i PiS szlachetną kooperacyjność dawnych elit z SLD i AWS. Bo  zdezaktualizowała obiekt krytyki. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.  A poza tym przypominana w filmie współpraca ówczesnych  lewicowych Pałaców wcale  taką idealną, ani  słodką  nie była. Wtedy lepiej  potrafiono konflikty rozładować, nie angażowano w spory tak silnie media jak obecnie. Pamięć Wyborców krótką jednak nie jest, co politycy, zwłaszcza młodzi powinni pamiętać.

    Kino to najważniejsza ze sztuk, mawiał ponoć tow. Lenin. Społeczny odbiór dzieła filmowego często zaskakuje jego twórców, na co zwracali uwagę liczni filmoznawcy. Zwłaszcza, kiedy otaczająca rzeczywistość tworzy w czasie projekcji dodatkowy kontekst.

    Tak też stało się z wyprodukowanym przez SLD  filmem. W czasie jego pokazów na  portalu SLD i w Internecie  równolegle   w SLD i klubie parlamentarnym Lewica trwała wewnątrzpartyjna  kłótnia o  fotel przewodniczącego. Chciałbym napisać spór, bo taki był podczas wtorkowego posiedzenia klubu parlamentarnego. Ale do społeczeństwa, do Wyborców nie dotarł przekaz o merytorycznej istocie sporu. Dwaj konkurujący kandydaci nie zaprezentowali publicznie swoich programów, planów pracy klubu, nie powiedzieli jaką opozycją Lewica ma być. Jakie miejsce jej wyznaczają w tworzącym się w naszym kraju systemie dwupartyjnym. Do Wyborców dotarł  obraz dwóch młodych, ambitnych , kłócących się o pełnię władzy liderów. Dodatkowo okazało się, że większość kierownictwa SLD  nie odrobiła  lekcji ze znajomości regulaminu klubu parlamentarnego i  formacja znów zgrzeszyła bezdecyzyjnością.

   W zeszły wtorek obaj kandydaci na przewodniczącego klubu przegrali. Przegrał klub, bo punkty które zyskał u Wyborców  w  debatach  o służbie zdrowia, emeryturach pomostowych , emeryturach SBckich  zostały przesłonięte  przeciągającym się , kompromitującym lewicę sporem.

   Następna runda po Święcie Zmarłych. To czas zadumy nad marnością błyskotek tego najlepszego ze światów. Może w czasie wolnym od politykowania Szanowni Kandydaci i parlamentarzyści  obejrzą  raz jeszcze przygotowany przez kolegów z SLD film „ Gdzie dwóch się bije ..."

   Zwłaszcza, że ogłoszona przez premiera Tuska „ polityka miłości „  nie dotyczy SLD.  Co Janusz Palikot - nieformalny rzecznik PO już zapowiedział.


      PS. Pragnących posłuchać mnie zapraszam w najbliższą niedzielę 2 listopada. O godzinie 10  rano do AntyRadia 94 FM. Tam przez godzinę z red. Anetą Małecką pokomentujemy miniony polityczny tydzień.       


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

23 kilometry do raju

niedziela, 26 października 2008 8:43

         23 kilometry w 25  lat. Ale nie wybrzydzajmy. Kiedy w krajach gospodarczo przodujących projektowano, rozpoczynano budowę kolei podziemnych, w Polsce przygotowywano powstania, a w podziemiu tworzono  jedynie konspiracje. Trzeba było  stanu wojennego by,  rozpocząć w Warszawie  powszechną dla wielu miast inwestycję. I   nadal trudno nam  zejść z drzewa konspiracji, z palm gadulstwa  na cywilizowaną ziemię.

  Metro jest najbardziej demokratyczną formą komunikowania  się -powtarzałem w Sejmie wnioskując o dodatkowe, budżetowe pieniądze dla tej inwestycji. Udało sie dwa razy  przekonać Wysoką Izbę, co dało inwestycji  w  sumie  sto milionów. Było niełatwo, bo posłowie spoza Warszawy wolą zasilać dodatkowymi pieniędzmi z budżetu państwa  swoje okręgi wyborcze. Mają  w Sejmie większość. Trudno też zmontować w parlamencie  prowarszawskie koalicje, bo nieWarszawa zawsze argumentuje, iż stolica jest wystarczająco bogata, da sobie  radę bez dodatkowego wsparcia budżetu państwa. Te wyrwane dla Warszawy  sto milionów nie imponowały  wobec 3, 2 miliarda  złotych całkowitych kosztów  budowy metra. Setka wystarcza tylko wykończenie jednej stacji. Ale i setka piechotą nie chodzi.

    23 kilometry w 25 lat. Zobaczymy teraz ile lat poczekamy na budowę pierwszego etapu II linii metra. Sześciu kilometrów.

   23 kilometry metra w 25 lat. Nie zdajemy sobie sprawę jak ważne dla rozwoju Polski są te 23 kilometry. Przenoszą nas w nowy, cywilizacyjny wymiar.

PS. Polecam wszystkim blog http:// nieprzekonana.wordpress.com , zwłaszcza wpis „ Dylematy „ z 18 października. To znakomita  odtrutka  na nasze polityczne bagienko.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

LEKCJA CHIŃSKIEGO TUSKA

czwartek, 23 października 2008 12:23

            Premier Tusk poleciał do Chin na szczyt Azja- Europa. I już wiadomo, że bardzo  zadowolony  jest  .  Premiera Tuska przyjął prezydent Chin  Hu Jintao i premier Wen Jiabao. Przy okazji spotkał się też z Nguyen Tan Dungiem premierem Wietnamu, kraju znakomicie się ostatnio rozwijającego.

       Tym  razem premier RP o bojkocie „ komunistycznych",  „ totalitarnych „  Chin    nie wspominał.  Zmądrzał widocznie, oby mu mądrość po powrocie nie wyparowała. Towarzyszący Tuskowi minister Sławomir Nowak zapiał do mediów  z zachwytu, że strona chińska podniosła rangę protokólarną wizyty uznając to za „ wyraz szczególnego partnerstwa „, , kolejny sukces premiera. W domyśle to  dowód, że Chińczycy  zapomnieli o  bojkocie władz polskich  Olimpiady w Pekinie.

       Nie zapomnieli  na pewno, ale władze chińskie dbają  o promocje  swoich firm. Teraz nadarza się okazja, by wygrać kilka prestiżowych kontraktów w Polsce, wejść na rynek Europy Środkowo-Wschodniej. Komuniści chińscy w takich przypadkach nie kierują  się ideologią. Przyjmą, dopieszczą  każdego liberała, bo dla nich nadrzędnym jest interes  państwa , czyli chińskich firm. Warto skorzystać z tej lekcji protekcjonizmu.

    Co dalej ?

       Dobrze, że premier RP leci do Chin by przyciągać chińskie firmy. Już na wieść o nich potaniały oferty faktycznych  monopolistów -europejskich branż budowlanych. Ale   po tej , podniesionej rangą wizycie, warto zorganizować następną, by w Chinach   premier mógł sprzedawać oferty polskich  firm. Warto wybrać się  do Wietnamu, bo tam nie ma jeszcze  tak silnej konkurencji jak w Chinach.

    Warto by do Chin  poleciał też prezydent RP, ma zaproszenie. I wtedy nie  należy wrzucać mu  po programu wizyty obligatoryjność rozmów o Tybecie, Tajwanie i paru innych tematach uznanych przez Chińczyków za  „ wewnętrzne sprawy". Nie warto  walczyć z prezydentem RP na terytorium Państwa Środka.

      Warto też by  do Chin poleciała delegacja parlamentu. Pan marszałek ma zaproszenie, grupa parlamentarna też . W czerwcu Sejm chciała odwiedzić delegacja parlamentarna Chiny -UE. Strona polska inicjatywy nie podjęła, parlamentarzyści chińscy polecieli do Rumunii.

   Warto współpracować z polskimi eurodeputowanymi aktywnymi w parlamentarnej grupie Unia Europejska- Chiny . Jej wiceprzewodniczący  Bogdan Golik z Komisji Rolnictwa europarlementu ma  gotowy cały pakiet działań promujących  polską żywność na  chłonnym  chińskim rynku. I nie tylko żywność.

  Wizyty polityczne ożywią zamrożone po olimpijskim  bojkocie wizyty chińskie w Polsce. Trzeba naciskać na odłożoną wizytę chińskich służb weterynaryjnych potrzebną do intensyfikacji eksportu polskiego mięsa.

       Rząd musi odważyć się i wprowadzić jednoroczne wizy dla Chińczyków i Wietnamczyków z  prawem do pracy  w branży budowlanej i półroczne  do prac  sezonowych w rolnictwie.   / Wietnamczycy obniżą ceny chińskich usług /.  Zliberalizować wydawanie wiz dla chińskich  studentów. Było nieźle , ostatnio   znów słyszę o nieuzasadnionych odmowach.

      Zapewne po  chińskiej wizycie pan premier  wróci przekonany, że należy  stworzyć lobby promujące polskie produkty w Chinach . Pluralistyczne , bez partyjnych  sympatii.

    Zachęcam by pan premier, jego służby sprawdziły ; ile obecnie zatrudnionych   osób w administracji państwowej, w instytucjach odpowiedzialnych za kontakty z Chinami   zna  język  chiński , lub  uczy się  chińskiego. Język którym mówi jedna trzecia ludności świata. Od tego  trzeba zacząć lekcje sukcesu chińskiego.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  1 268 656  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1268656

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości