Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Krzyż pański z krzyżem

czwartek, 19 listopada 2009 9:54

Wróciłem z Chin i od razu wpadłem pod krzyż. W wir debaty rozkręconej w Europie przez Strasburski Trybunał, a u nas przez euro posłankę SLD Joannę Senyszyn. Dobrze, że Joanna ducha państwa prawa u nas nie gasi.

W Sejmie słynny już krzyż powiesił w 1997 roku poseł AWS Piotr Krutul. W czasie owej akcji, przypominającej „ mały sabotaż", pan poseł spadł z drabiny. Opatrzność nad nim widać nie czuwała.

Na przełomie lat 1997/98  apelowałem do pana marszałka Sejmu RP Macieja Płażyńskiego. Aby jako kapitan okrętu zwanego Sejmem RP, lub wtedy też „ Sanktuarium demokracji" , ów samowolnie powieszony krzyż polecił zdjąć. Albo dla zachowania pluralizmu dowiesił symbole innych wyznań obecnych w państwie polskim oraz symbol ludzi niewierzących. Stylizowaną postać człowieka nieukrzyżowanego. Po licznych pismach ponaglających pan marszałek Płażyński wpadł na iście szatański pomysł. Aby zakończyć spór odpisał mi, że umieszczone na Sali Plenarnej Sejmu RP drewniane płaskorzeźby - alegorie pracy, mądrości, sprawiedliwości i innych cnót to przecież też symbole innych wyznań i ateistycznego ruchu . Czemu nie mogły one symbolizować też katolików - o tym pan marszałek nie wspominał. Widać uznał to za oczywiste.

Jego następca marszałek Marek Borowski za oczywiste uznał obecność krzyża. Przez zwyczajowe zasiedzenie, a ściślej zawieszenie. Kierownictwo SLD uznało wtedy, że nie będzie wszczynać wojny o krzyż z hierarchią Kościoła kat. O czym zostałem poinformowany i stanowczo poproszony abym już do marszałka w tej sprawie nie pisał. Za taką politykę SLD nie dostało potem od Wyborców po zwyczajowym krzyżu kreślonym na kartach wyborczych.

Z biegiem lat sejmowy krzyż zbanalizował się. Jak wszystkie w naszym kraju nadmiernie eksponowane symbole katolicyzmu. Jak liczne pomniki Jana Pawła II-go. Zwykle pokazywane dziś jako przykłady kiczu i pomnikowej brzydoty. Krzyż w Sejmie nie zapobiegł gorszącym pyskówkom, intrygom, aferom gospodarczym i obyczajowym. Ich bohaterami zwykle była katolicka większość obłudnie podkreślająca swe przywiązanie do symbolizowanych przez krzyż wartości.

Dodatkowo wszyscy marszałkowie bali się ów krzyż tknąć. W efekcie od 1997 roku ściana na której wisi była nieodnawiana. Swym brudnym odcieniem przypomina o istnieniu ciemnogrodzkiej Polski.

 Krzyż, który miał, wedle wieszających, uchronić Polskę przed hydrą sekularyzacji, ateizacji społeczeństwa - zadania swego nie wykonał. Z roku na rok nawet kościelne instytucje zauważają już w naszym społeczeństwie spadek powołań kapłańskich i zakonnych, udziału wiernych w mszach świętych. Jedynie dochody polskiego Kościoła kat. nie spadają, ale to zasługa prokościelnych polityków.

Dyskusja o krzyżach powywieszanych w polskich instytucjach państwowych wywołana przez posłankę Joannę ujawniła, że choć ponad połowie obywateli RP krzyże te nie przeszkadzają, to jednak już ponad czterdzieści procent obywateli chciałoby pozdejmowania tych krzyży.

 I pewnie w tej mniejszości wielu jest prawdziwie wierzących chrześcijan, katolików. Pamiętających, że krzyż jest dla nich symbolem cierpienia za zbawienie innych ludzi. Ale też pamiętających, że symbol cierpienia nie powinien być powodem cierpień ludzi innych wyznań i światopoglądów. Że krzyż można nosi w sercu lub manifestując swą wiarę na sercu. Nie trzeba obwieszać krzyżami instytucji świeckich.

Zaś w tej pro krzyżowej większości znajdziemy zapewne wielu takich którym owe powywieszane krzyże są zupełnie obojętne. Jak to młodzież mawia „ zwyczajnie im wiszą". Niektórym nawet  „wiszą i powiewają".

I właśnie dlatego krzyży w instytucjach państwowych nie powinno być.

komentarze (13) | dodaj komentarz

Za tydzień.

piątek, 06 listopada 2009 10:19
   Jestem w Chinach, w Hangzhou . Uniwerstytet Zhejiang zaprosił  mnie na konferencję poświęconą konfrontacjom zachodnich i wschodnich stylów życia. Wracam 17 listopada.

komentarze (53) | dodaj komentarz

Kasjer Sierakowskiego

niedziela, 01 listopada 2009 22:34

   W dzień Święta Zmarłych telewizja TNV-24 pokazała film o bankierze i pewnie agencie służb różnych panu Peterze Voglu. Film zapewne przypadkowo odgrzewający stare oskarżenia i zapewne przypadkowo odwracający uwagę opinii publicznej od afer najnowszych, związanych z rządzącą PO. Przy okazji znowu z ust dziennikarza TVN-24 znów padło kłamliwe określenie „ Peter Vogel- kasjer lewicy". Określenie plugawiące lewicę.

   Ponieważ uważam się za lewicowca zatem apeluję do wszystkich istniejących w naszym kraju partii politycznych, organizacji społecznych, stowarzyszeń też uważających się za lewicowe. O solidarność, wzniesienie się ponad politycznymi podziałami i zaprotestowanie przeciwko takiemu obrażającemu lewicę kłamstwu. O skierowanie protestu do kierownictwa telewizji TVN. Albo pozwu do sądu za zniesławienie lewicy. Chętnie wezmę w proteście udział.

   Ponieważ w tym samym TVN- 24 słyszałem wcześniej nieraz, że dziś w Polsce prawdziwej lewicy już nie ma, poza środowiskiem „ Krytyki Politycznej", zatem  ludzie niezorientowani w niuansach politycznych mogli odnieść wrażenie, że Peter Vogel był kasjerem Sławomira Sierakowskiego.

  Dlatego szczególnie apeluję do aktywnego w mediach środowiska „ Krytyki Politycznej", nie kwestionowanego przez wszystkie krajowe media jako „lewica". Do aktywnych i opiniotwórczych Sławomira Sierakowskiego, Andrzeja Gduli, Romana Kurkiewicza. I wielu innych ludzi dobrej, lewicowej woli. Odezwijcie się.

komentarze (18) | dodaj komentarz

sobota, 21 listopada 2009

Licznik odwiedzin: 428071

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

BIOGRAFIA PIOTRA GADZINOWSKIEGO

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu ...

więcej...

Piotr Gadzinowski urodził się w św. mieście Częstochowie w rodzinie piekarza, drobnego kapitalisty. Za chlebem wyjechał do Warszawy, tam zbolszewizował się i pozostał na emigracji zarobkowej. W życiu wykonywał wyjątkowo podłe zawody: posła, publicysty, pomocnika redaktora naczelnego i pomocnika piekarza. W Sejmie RP zwanym obecnie „sanktuarium demokracji” przechował się przez 3 kadencje. Bywał na posiedzeniach Komisji Kultury, Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Łączności z Polakami za granicą W Sejmie RP, Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy i Parlamencie Europejskim. Współtworzył ustawę o kinematografii. Oznaczono go orderem zasłużony kulturze „Gloria Artis”. Autorzył i współautorzył sześciu książkom publicystycznym i satyrycznym. Znający go dobrze uważają, że lepiej mówi niż wygląda i lepiej pisze niż mówi. Przeczytaj bloga, a będziesz zaskoczony.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 19.08.2009 16:26:02
  • autor: Wyborca
  • treść: Witam Pana. Mam tema...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: